Podobno obrazy przemawiają do nas najbardziej. W tym przypadku dwa z nich lepiej niż cokolwiek innego wyjaśniają, co Modrić osiągnął w Realu Madryt. Pierwsze zdjęcie z jego prezentacji: stoi z Florentino w starej sali konferencyjnej starego Bernabéu, a 9 Pucharów Europy za nimi. Drugie, po jego ostatnim przedłużeniu umowy do 2025 roku: stoi razem z Florentino w spektakularnej sali konferencyjnej odnowionego stadionu Realu Madryt i 15 (!) Pucharów Europy za nimi. Te sześć kolejnych Luka może już nazwać „swoimi”.
Jego przygoda w Realu rozpoczęła się 12 lat temu ze spojrzeniem pełnym chęci, wyobraźnią pełną marzeń i nadzieją na stworzenie historii. Z rozczochranymi włosami Luka Modrić swój pierwszy kontrakt z Los Blancos podpisał w 2012 roku, gdy miał 26 lat, na kilka dni przed 27. urodzinami. Teraz ma 39 lat i 12 sezonów doświadczenia. Ten sam człowiek, to obecnie zaprawiony w bojach weteran, który zostaje w klubie na kolejny rok. Legendarny chorwacki piłkarz nadal pisze historię, od teraz jako pierwszy kapitan Realu.
Kiedy Modrić przybył na Bernabéu, nie wyobrażał sobie, że jego kariera w zespole Królewskich będzie tak wspaniałą sagą, wyrytą w tytułach i momentach historycznych, których był głównym bohaterem. Dwanaście sezonów później zdobył 26 tytułów w koszulce Realu: 6 Lig Mistrzów, 5 Klubowych Mistrzostw Świata, 4 Superpuchary Europy, 4 ligi, 2 Puchary Króla i 5 Superpucharów Hiszpanii. Zapisał się w historii klubu jako jeden z pięciu zawodników, którzy sześciokrotnie podnosili Puchar Europy.
Ale przeznaczenie wciąż ma przed nim do napisania jeszcze więcej rozdziałów. W tym roku Real Madryt wyrusza w pogoń za aż 7 tytułami, a Modrić jest o krok od zostania zawodnikiem z największą liczbą tytułów w historii klubu, obecnie remisując z Nacho (każdy z nich ma 26 trofeów). Bez Nacho w drużynie możliwość pobicia tego rekordu Chorwat ma w zasięgu ręki. W sierpniu Superpuchar Europy może być trofeum, które wyniesie go na absolutny szczyt, ale w tym sezonie Modrić może osiągnąć poprzeczkę 30 tytułów, co będzie zwieńczeniem jego legendarnej kariery.
Modrić wylądował w Madrycie z „niskim” numerem (19), aby ostatecznie odziedziczyć 10, z którą zabłysnął jak nikt inny od czasów Figo. Modrić z 2012 roku również był określany przez niektóre media jako „dziwny” transfer, ale ostatecznie udało mu się zdobyć Złotą Piłkę, która w tamtym czasie była zmonopolizowana przez Messiego i Cristiano.
Indywidualne laury nie są obce Chorwatowi. W 2018 roku jego nazwisko zabłysło na firmamencie światowego futbolu, po otrzymaniu Złotej Piłki, nagrody dla najlepszego zawodnika FIFA i tytułu Gracza Roku UEFA. Sześciokrotnie znajdował się w FIFA FIFPro World XI, a dwukrotnie został wybrany Najlepszym Pomocnikiem sezonu Ligi Mistrzów. W reprezentacji też dostał Złotą Piłkę za występy na Mistrzostwach Świata w 2018 roku i Brązową Piłkę na Mistrzostwach Świata w 2022 r. W kadrze ze 178 meczami na koncie też jest rekordzistą.
Każdy tytuł, każde uznanie, każdy rozegrany mecz to fragment mozaiki składającej się na niezwykłą karierę Modricia. Z każdym magicznym podaniem pomocnik definiował swoją karierę i talent na boisku. Od tego młodego człowieka pełnego marzeń po wielkiego kapitana, jakim jest dzisiaj – jego ewolucja jest lekcją wytrwałości i pasji do piłki nożnej. Luka, jak ty się zmieniłeś!
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się