1964, 2008, 2012 i 2024. To lata, kiedy reprezentacja Hiszpanii wygrywała Mistrzostwa Europy. Po niedzielnym triumfie kadra z południa kontynentu jest już najbardziej utytułowaną, jeśli chodzi o historię EURO. Wyprzedziła Niemcy, które mają trzy puchary.
Najważniejszym z piłkarzy Realu dla Luisa de la Fuente był bez wątpienia Dani Carvajal, który podtrzymał świetną dyspozycję z klubu. Selekcjoner ufał także Nacho, choć były już kapitan Realu zaliczył na turnieju „tylko” ponad 260 minut, to może się pochwalić, że wystąpił w ćwierćfinale, półfinale i wszedł z ławki w finale. Najsłabsze notowania miał Joselu, który zdecydowanie przegrał rywalizację o bycie zmiennikiem Moraty z Mikelem Oyarzabalem, choć ten ostatni okazał się ostatecznie bohaterem meczu z Anglią.
Jacy jeszcze piłkarze Królewskich brali udział w zwycięskich dla Hiszpanii edycjach EURO? Liczymy tylko tych zawodników, którzy rozpoczynali turniej jako zawodnicy Los Blancos.
W kadrze na czempionat z 1964 roku znalazło się tylko dwóch graczy Realu. Byli to Amancio oraz Ignacio Zoco. Trzeba jednak zaznaczyć, że wówczas selekcjonerzy mogli powołać na turniej jedynie szesnastu zawodników, a w ówczesnej imprezie brały udział zaledwie cztery reprezentacje (Hiszpania, ZSRR, Węgry, Dania). Amancio okazał się bohaterem półfinału, gdyż w dogrywce z Madziarami zdobył gola na 2:1 w 112 minucie i dał La Roja awans. W finale Hiszpanie i zarazem gospodarze EURO pokonali Związek Radziecki także 2:1, ale tym razem najważniejszą bramkę strzelił Marcelino z Realu Saragossa. Oba wspomniane mecze kadra zagrała na Estadio Santiago Bernabéu.
Na kolejne zwycięstwo w Mistrzostwach Europy Hiszpanie musieli czekać aż do 2008 roku. Wówczas powołanie na turniej także otrzymało dwóch zawodników Realu: Iker Casillas i Sergio Ramos. Choć prawdę mówić nieoficjalnie można by tu doliczyć Rubéna de la Reda, który sezon 2007/08 spędził na wypożyczeniu w Getafe. Wychowanek Los Blancos prezentował się tam tak dobrze, że pojechał na mistrzowskim turniej. Na nim zresztą zdobył też gola w spotkaniu grupowym z Grecją. Casillas i Ramos usiedli na ławce tylko na ten właśnie mecz, gdy kadra miała już awans. Poza tym, w każdym spotkaniu grali od pierwszej do ostatniej minuty i byli filarami złotej ekipy Luisa Aragonésa. W finale z Niemcami bohaterem okazał się Fernando Torres, który strzelił decydującą i jedyną bramkę w tamtym pojedynku.
Cztery lata później, na stadionach w Polsce i Ukrainie, Hiszpanom udało się obronić złoto, a w ich kadrze było czterech zawodników Królewskich: Iker Casillas, Sergio Ramos, Álvaro Arbeloa oraz Xabi Alonso. Wszyscy mieli pewne miejsce w podstawowej jedenastce, a baskijski pomocnik jako jedyny z tej czwórki wpisał się na listę strzelców i to dwa razy, w ćwierćfinale z Francją. Bramkarz Los Blancos był kluczowy w półfinałowej serii jedenastek z Portugalią, w której wybronił uderzenie João Moutinho. W finale Hiszpanie rozbili Włochów aż 4:0 po golach Davida Silvy, Jordiego Alby, Fernando Torresa i Juana Maty.
Podsumowując, na tę chwilę dziewięciu hiszpańskich zawodników wygrało turnieje EURO, rozpoczynając je jako gracze Realu Madryt. Byli to: Amancio, Zoco, Casillas, Ramos, Arbeloa, Alonso, Carvajal, Nacho oraz Joselu. Jeżeli ktoś chce, mógłby do tej listy dodać De la Reda, wspomnianego dwa akapity wyżej.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się