– Czy wiedziałem, że Bellingham wybierze w Realu numer 5, z którym grałem ja? To była niespodzianka. Ale dobra niespodzianka. Na końcu to, co robi i jakim jest graczem... Myślę, że madridistas nie myśleli o takim roku w jego wykonaniu. W pierwszym sezonie zawsze potrzebujesz czasu na adaptację, ale on tego nie potrzebował. Zawsze wiedział, co robi. Był perfekcyjny – powiedział Zidane.
– Spotkanie z Bellinghamem na finale Ligi Mistrzów w 2022 roku? Pamiętam to doskonale. Oglądaliśmy Real wygrywający kolejną Ligę Mistrzów. Powiedział, że chce tam być i zrobić to samo. I właśnie tu jest.
– Zaskoczyły mnie osiągnięcia Bellinghama? Nie. To odpowiedni piłkarz dla Realu i myślę, że Real będzie bardzo zadowolony z takiego zawodnika. Widzieliśmy to w tym roku, ale myślę, że w przyszłości będziemy oglądać bardzo mocnego Jude'a Bellinghama, który będzie częścią historii Realu Madryt. Uwielbiam go i uwielbiam jego osobowość pod tym względem, że jest bardzo głodny, zawsze chce robić więcej i jest bardzo konkurencyjny. Cieszę się, że jest w Realu.
– Porównania Bellinghama do mnie? Nie należy nikogo porównywać. Każdy jest, jaki jest. Myślę, że on będzie innym graczem. Poza numerem 5, technicznie możemy być podobni, ale nie musimy tego porównywać. Jego zapytano o porównania do Zidane'a i powiedział: „Nie, jestem Bellinghamem”. Ma rację. Każdy tworzy swoją własną historię i ja myślę, że jego historia w Realu Madryt będzie bardzo piękna.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się