Złota Piłka za ten sezon wydawała się być przeznaczona dla Viníciusa, ale niepowodzenie skrzydłowego Realu Madryt na Copa América, z którego Brazylia odpadła w ćwierćfinale, a on sam nie zagrał w nim z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek, sprawia, że dziś należy brać pod uwagę inne alternatywy.
Najpoważniejszą z nich jest Jude Bellingham. Anglik miałby duże szanse na zdobycie Złotej Piłki, gdyby wygrał Mistrzostwa Europy. Połączyłby swoje trzy tytuły z Realem Madryt (mistrzostwo Hiszpanii, Ligę Mistrzów i Superpuchar Hiszpanii) z pierwszym trofeum reprezentacji Anglii od 1966 roku. Byłoby to niezwykłe osiągnięcie. Cztery triumfy, które z pewnością ostatecznie przybliżyłyby go do prestiżowej nagrody.
Sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, jeśli w finale EURO zwycięży Hiszpania. Wówczas opcja z Viníciusem ponownie stanie się realna, ponieważ nikt z pozostałych jego rywali nie wykorzystał szansy na boiskach w Niemczech. Jednocześnie otworzyłoby to drogę, by któryś z hiszpańskich zawodników mógł marzyć o wyróżnieniu dla najlepszego piłkarza świata. Pod tym względem największe szanse ma Rodri. Jest kluczowym graczem swojej drużyny narodowej i miałby na swoim koncie wygraną w Premier League i mistrzostwo Europy na poparcie swojej kandydatury. Dani Carvajal, nawet jako prawy obrońca, również mógłby pochwalić się niemal nieporównywalnym zestawem pucharów – La Liga, Liga Mistrzów i Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt oraz mistrzostwo Europy z Hiszpanią.
Reszta kandydatów wydaje się nie mieć wyróżnienia w zasięgu, nawet w roku, w którym rywalizacja o nie jest wyjątkowo otwarta. Finał Copa América może dać Leo Messiemu kolejny tytuł w barwach reprezentacji Argentyny, ale jego zeszłoroczne przejście do Interu Miami jest niemal równoznaczne z rezygnacją z walki o nagrodę, którą zdobył osiem razy. Mbappé również przedstawił niekompletną kandydaturę – wygrał ligę francuską z PSG, ale nic poza tym. Nie dojechał tam, gdzie naprawdę powinien był pokazać swoją wartość, czyli na EURO i w Champions League.
A zatem finał Mistrzostw Europy zadecyduje o losach nagrody, w której Bellingham jawi się jako główny faworyt. Teoretycznie sukces Anglika zależy od jednego meczu. Jeśli wygra i zaprezentuje się dobrze, Złota Piłka może być jego. W przeciwnym razie pozostałe kandydatury pozostaną w grze i będą czekać na wielką ceremonię, która odbędzie się 28 października. Wcześniej, 4 września, zostaną ogłoszone nazwiska finalistów.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się