Przez ostatnie dziesięć lat jedna rzecz była pewna. Jeśli piłka wyjdzie za linię końcową, a sędzia podyktuje rzut rożny, do chorągiewki za moment zbliży się, o ile tylko jest na murawie, Toni Kroos. 34-latek bił piłki z narożnika przez niemal dekadę. Nim jednak kopnął futbolówkę, zawsze jeszcze odprawiał swój rytuał polegający na poprawieniu sobie butów i getrów oraz przejechaniu ręką po fryzurze. Później już „tylko” posyłał znakomite dośrodkowania. Przyszedł jednak dzień, w którym trzeba znaleźć kogoś na jego miejsce.
Ancelotti ma mimo wszystko dość szerokie pole manewru. Nie tylko Toni przez te wszystkie lata miał opanowany wspomniany element gry. Gdy Niemca nie było na murawie, inni także umieli należycie wywiązać się z obowiązku. Jakkolwiek patrzeć, to Kroos był tutaj niekwestionowanym liderem. Dość wspomnieć, że w barwach Realu wykonał 770 rogów. Drugi pod tym względem Modrić ma ich 251, czyli niemal trzy razy mniej. Podium zamyka Asensio (198), a pierwszy poza pudłem jest Isco (106). W aktualnej kadrze Realu kandydatami do przejęcia schedy po Kroosie są Valverde, Rodrygo, Güler i rzecz jasna niezmordowany Modrić.
Gdyby podsumować jeszcze sposób wykonywania rzutów rożnych przez Toniego, należy wspomnieć, że zagrał on 234 piłki dochodzące i 288 odchodzących od bramki. Raz też, w Superpucharze Hiszpanii z Valencią, zdobył bezpośredniego gola. Poprzednim piłkarzem Królewskich, któremu udało się dokonać podobnej sztuki, był Davor Šuker w starciu z Méridą w ramach 16. kolejki sezonu 1997/98.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się