Przyszłość Daniego Ceballosa w dalszym ciągu stoi pod dużym znakiem zapytania, a w przypadku jego ewentualnego odejścia do czterech wzrosłaby liczba hiszpańskich zawodników, którzy w ostatnim czasie opuścili Real Madryt – wcześniej dotknęło to już Kepy Arrizabalagi, Nacho i Joselu. Jak to wszystko wpłynęłoby na normy UEFA dotyczące zarejestrowanych piłkarzy na kolejną edycję Ligi Mistrzów?
UEFA wymaga, aby w kadrze każdego biorącego udział w europejskich rozgrywkach zespołu było minimum ośmiu zawodników wychowanych w danym kraju, z czego przynajmniej czterech wychowanych w danym klubie. Za każde odstępstwo od tej normy klub jest karany proporcjonalnym pomniejszaniem miejsc w szerokiej kadrze, która może liczyć 25 zawodników. Z tym drugim warunkiem Królewscy nie powinni mieć większych problemów, ponieważ w oczach UEFA status wychowanka poza Danim Carvajalem, Lucasem Vázquezem i Franem Garcíą mają również Vinícius, Rodrygo, Fede Valverde i Eduardo Camavinga. Wynika to z tego, że każdy z nich rozegrał w Realu Madryt minimum trzy sezony pomiędzy 15. a 21. rokiem życia.
Większy problem może być ze spełnieniem norm dotyczących liczby zawodników wychowanych w samej Hiszpanii. Jeśli Ceballos odejdzie, a Rafa Marín nie wróci ostatecznie z wypożyczenia, to Real Madryt musiałby spojrzeć w kierunku szkółki i dodatkowo zarejestrować jednego z canteranos w pierwszym zespole – wydaje się, że największe szanse mieliby bramkarz Fran González lub pomocnicy Mario Martín czy Nico Paz. Inną opcją byłaby dobrowolna rezygnacja z pełnej 25-osobowej kadry i zarejestrowanie na Ligę Mistrzów po prostu 24 zawodników. W tym momencie pierwszy zespół Los Blancos liczy 21 piłkarzy, wśród których znajduje się również Jesús Vallejo, który opuści klub.
Dehispanizacji ciąg dalszy
Nie da się jednak ukryć tego, że dehispanizacja w Realu Madryt postępuje – przynajmniej jeśli chodzi o tych zawodników, którzy w teorii mieliby szanse na otrzymanie powołania do pierwszej reprezentacji. W przypadku odejścia Ceballosa zostają tylko Carvajal, Lucas i Fran. Jednocześnie ta pierwsza dwójka rywalizuje o praktycznie to samo miejsce na boisku, więc nieczęsto będzie można ich oglądać razem w pierwszym składzie. Jedenastka Realu Madryt bez ani jednego Hiszpana nie byłaby jednak czymś bezprecedensowym, gdyż do tego historycznego wydarzenia doszło już w styczniu 2023 roku w meczu z Villarrealem. Wówczas Królewscy w swoim 4436. oficjalnym meczu w historii po raz pierwszy wybiegli na boisko bez ani jednego hiszpańskiego piłkarza.
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się