Dyrektor sportowy Realu Madryt, Pedja Mijatović, zdecydowanie skrytykował sędziego Fernandeza, który prowadził mecz z Betisem. Oczywiście najbardziej nie podobała mu się czerwona kartka, którą otrzymał David Beckham.
- Odnoszę wrażenie, że sędziowie są przeciwko Realowi Madryt - powiedział Mijatović. Potem dodał również, że wprawdzie nie chciałby się w ten sposób wypowiadać, ale jego zdaniem sędziowie, którzy gwiżdżą w meczach Realu, nie robią tego tak jak powinni. - Są sytuacje, kartki których nie rozumiem - stwierdził.
Mijatović dodaje, że zamierza przeprowadzić swoje własne śledztwo dlaczego tak się dzieje. Poza tym chce ponownie porozmawiać z piłkarzami Realu, ponieważ Królewscy zbyt wiele punktów tracą na własnym stadionie. Jego zdaniem Real znów dominował w meczu, ale nie miał szczęścia. Piłka nie chciała ani razu wpaść do bramki rywala.
Na zakończenie Mijatović powiedział, że nie ma powodów do płaczu. Trzeba po prostu dalej ciężko pracować i czekać na lepsze.
Komentarz RealMadrid.pl
Ile razy można zwalać winę na sędziów? Owszem, mogą oni nie uznać prawidłowo zdobytej bramki, mogą podyktować kontrowersyjny rzut karny, czy niesprawiedliwie pokazać zawodnikowi kartkę. Jednak nie można obwiniać arbitrów za fatalny styl gry Królewskich. Niestety obraz Realu w tym sezonie nie jest najlepszy, a podobne wypowiedzi zdecydowanie go nie poprawią. Nie jest to pierwsza taka wypowiedź Mijatovica. Może zatem zmiany personalne należy zacząć od niego?
Winni sędziowie
Czyli o tym co czuje Predrag Mijatović
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się