Po wczorajszym spotkaniu 1/8 finału Mistrzostw Europy Jude Bellingham został oskarżony przez różne media, które zarzuciły mu, że po wyrównującej bramce pokazywał obsceniczne gesty w kierunku słowackiej ławki. Sytuację postanowił wyjaśnić sam 21-latek, który w swoich mediach społecznościowych podał dalej filmik, a także skomentował go w następujący sposób: „🥱❌- Wewnętrzny żart w kierunku kilku bliskich przyjaciół, którzy byli na meczu. Nie pozostaje mi nic innego, jak wyrazić szacunek dla dzisiejszej gry słowackiej drużyny”.
🥱❌- An inside joke gesture towards some close friends who were at the game. Nothing but respect for how that Slovakia team played tonight.🤝🏽 https://t.co/H8sETMkPoi
— Jude Bellingham (@BellinghamJude) June 30, 2024
Większość mediów dopuściła się taniej manipulacji, sugerując, że Bellingham pokazuje pewne gesty w kierunku Słowaków i „brakuje mu klasy”, ale możliwość obejrzenia spotkania z tak zwanej kamery trenerskiej szybko pozwala samemu zweryfikować te brednie kolportowane głównie przez polskie i hiszpańskie periodyki. Anglik przede wszystkim był oddalony bardzo daleko od ławki rywali, która znajdowała się po drugiej stronie boiska i nawet nie spoglądał w jej kierunku. Na poniższym obrazku wyraźnie widać, że piłkarz Realu Madryt wykonuje opisywany gest do osób znajdujących się na lub obok ławki swojego zespołu i w danym momencie nie jest w ogóle zainteresowany rywalami.

To nie pierwszy raz, gdy Bellingham cieszy się po kluczowym golu w podobny sposób. Robił to już także podczas jednego z Klasyków w tym sezonie, gdy również oskarżano go o to, że obraża w ten sposób rywali, ale wówczas pomeczowe powtórki telewizyjne także rozwiały wątpliwości, że Anglik robi to w kierunku ławki Realu Madryt. Podobne gesty, lecz w kierunku Jude'a, kierował też w jednym ze spotkań Vinícius Júnior, co może sugerować, że tak, jak napisał sam piłkarz, jest to wewnętrzny żart między nim a jego znajomymi czy kolegami z boiska.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się