Po zakończeniu sezonu ligowego, w którym Real Madryt zdobył mistrzostwo Hiszpanii i Ligę Mistrzów, do czego walnie przyczyniła się postawa Viníciusa Júniora i Jude'a Bellinghama, stało się jasne, że nazwiska obu piłkarzy są jednymi z pierwszych wśród kandydatów do Złotej Piłki.
Niemniej, w nowym etapie futbolu reprezentacyjnego, który otworzył się kilka tygodni temu i w którym Brazylijczyk i Anglik mieli odgrywać główne role w wyścigu po Złotą Piłkę, nie wszystko układa się tak, jak się tego spodziewano.
Vinícius w swojej Brazylii wyraźnie wyhamował na początku Copa América. Brazylijczyk nie był w stanie strzelić gola ani w poprzedzających turniej meczach towarzyskich z USA i Meksykemi, ani w pierwszym meczu z Kostaryką. Poziom prezentowany przez Viniego zaczął zbierać pierwszą krytykę, choć turniej cały czas trwa, a Brazylia zagra jeszcze w fazie grupowej z Paragwajem i Kolumbią.
To samo wydarzyło się z Judem Bellinghamem, absolutnym liderem reprezentacji Anglii, który – na tę chwilę – jest jednym z rozczarowań tego EURO. Może nie tyle sam piłkarz Realu, który zdobył decydującą bramkę w inauguracyjnym meczu z Serbią, jednak wyraźnie wydaje się, że zaraził się nieudolnością Anglików w ostatnich meczach i również zebrał krytykę z powodu dużej liczby straconych piłek.
Obaj zawodnicy mają jeszcze czas tego lata i mecze do rozegrania na turnieju, aby pokazać, że zasługują na Złotą Piłkę. Niemniej, po ich ostatnich występach pewne jest, że to trofeum, które – przynajmniej w tym roku – nie zostanie przyznane z taką klarownością, jak w innych latach.
Komentarze (91)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się