Twój transfer do Realu Madryt uznaje się jako przesądzony. Widzisz siebie tam? Czego brakuje do zamknięcia transferu i ogłoszenia go?
To jeszcze nie jest oficjalne, ale to jest coś, nad czym trwają prace. Byłaby to szansa dla mnie, dla mojej rodziny i dla mojej kariery. Jednak na zawsze będę wdzięczny klubowi, który dał mi szansę przyjść do tej ligi i do Hiszpanii. Zawsze będę wdzięczny Joventutowi, a jeśli wyjdzie to z Realem Madryt, byłby to wielki krok w mojej karierze.
Jakie odczucia wzbudza możliwość gry w takim klubie?
To jest klub z wielką historią, wielkim talentem i niesamowitą publicznością. Dla mnie byłby to wielki krok w karierze, ponieważ gra w takim klubie, tak rozpoznawalnym, zawsze rywalizującym we wszystkich ważnych meczach i wygrywającym trofea byłaby dla mnie bardzo ważna.
Taki przeskok może przyprawić o zawrót głowy?
Oczywiście, że tak. Przychodzisz do klubu, który jest zwycięski, a ty jesteś tym nowym, który musi wejść w dynamikę i złapać dobre odczucia. Nie boję się tego, czuję, że to jest nowe wyzwanie i chciałbym do niego podejść, dając z siebie wszystko, spisując się dobrze i pomagając drużynie w wygrywaniu i rozwijaniu się. Zależy od tego, czy będzie oficjalne potwierdzenie i wszystko zostanie ustalone.
Chciałbyś, żeby wszystko zamknęło się przed turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich?
Chciałbym, tak, ponieważ skupiłbym się tylko na kwalifikacjach. Obecnie czekamy.
Jest jakiś zawodnik, z którym szczególnie chciałbyś zagrać?
Oni mają wielką drużynę, wielki talent i znakomitego trenera. Obecność w takim zespole dałaby mi wielką radość, ponieważ oznaczałoby to sukces w mojej karierze.
Marzysz o grze w NBA?
Nie zamykam żadnych drzwi. Robię bardzo dobre kroki w mojej karierze i ciągle muszę starać się być solidny. Jeśli nadejdzie okazja, muszę być gotowy.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się