REKLAMA
REKLAMA

Trzy opcje za Nacho

Real Madryt musi podjąć pewne decyzje w odpowiedzi na raczej pewne już odejście Nacho. Klub ma na stole trzy główne opcje – transfer Leny'ego Yoro, powrót z wypożyczenia Rafy Marína lub wsparcie ze szkółki z doraźną alternatywą w postaci Auréliena Tchouaméniego.
REKLAMA
REKLAMA
Trzy opcje za Nacho
Nacho nie założy już więcej kapitańskiej opaski w Realu Madryt. (fot. Getty Images)

Hiszpańskie media zgodnie poinformowały wczoraj, że Nacho po 23 latach ostatecznie opuści Real Madryt i przeniesie się do Al-Qadisiyah. To oznacza, że klub już teraz musi podjąć odpowiednie działania celem zastąpienia w kadrze wychowanka, który na przestrzeni ostatnich sezonów odgrywał w pierwszym zespole bardzo uniwersalną rolę. Real Madryt ma w tym momencie na stole trzy główne opcje.

REKLAMA
REKLAMA

Transfer Yoro
Opcja numer jeden to po prostu transfer Leny'ego Yoro z Lille. 18-letni francuski stoper był wielkim odkryciem poprzedniego sezonu Ligue 1, ale głównym problemem jest to, że Real Madryt nie chce na niego rozbijać banku. Chociaż obecny kontrakt zawodnika z Lille obowiązuje do 2025 roku, to zainteresowanie nim wykazuje coraz więcej największych klubów Europy, a to podbija cenę całej operacji. W tym momencie poza Królewskimi w walce są także PSG, Manchester United i Liverpool. Te dwa pierwsze kluby rozpoczęły już nawet rozmowy z zawodnikiem, ale on sam wstrzymuje wszystko do momentu jasnego określenia się ze strony Realu Madryt, który wydaje się być priorytetową opcją dla młodego Francuza.

Idealnym rozwiązaniem dla Królewskich byłaby sytuacja, w której Yoro zdecydowałby się pozostać w Lille na jeszcze jeden sezon, wypełnić swój kontrakt i za rok przenieść się na Santiago Bernabéu zupełnie za darmo. Oczywiście Los Blancos nie wykluczają wejścia do gry już teraz, ale stawiają tutaj jeden konkretny warunek – wartość ewentualnego transferu nie mogłaby przekroczyć 40 milionów euro.

Powrót Rafy Marína
Rafa Marín był pierwszą opcją dyrekcji sportowej Realu Madryt w przypadku odejścia Nacho. W ostatnim czasie jednak perspektywa nieco się zmieniła, ponieważ zainteresowanie wypożyczonym do Deportivo Alavés obrońcą zaczęło wykazywać coraz więcej klubów, a ewentualny transfer definitywny pozwoliłby Królewskim w przynajmniej jakimś stopniu sfinansować operację z Yoro w roli głównej. Pierwsze rozmowy w temacie 22-letniego stopera rozpoczęło już Napoli, a w kolejce czekają jeszcze Bayer Leverkusen i Milan. Real Madryt oczekuje za swojego wychowanka kwoty w wysokości 10-15 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Marín ma za sobą udany sezon w Deportivo Alavés, co doprowadziło do tego, że na przestrzeni ostatniego roku podwoił swoją wartość rynkową – z dwóch milionów na pięć milionów euro. W Vitorii zdobył pełnowymiarowe pierwszoligowe doświadczenie – rozegrał w sumie 33 mecze w La Lidze i dwa w Copa del Rey. Real Madryt ma w temacie hiszpańskiego stopera bardzo dobre informacje i jeśli tego lata nie dojdzie do transferu Yoro, to niewykluczone, że Marín zostanie na Santiago Bernabéu przynajmniej na ten najbliższy sezon.

Brak transferów i… Tchouaméni
Na stole jest jeszcze trzecie opcja – poczekać rok na Yoro przy jednoczesnej sprzedaży Rafy Marína. W szkółce są bowiem inni obrońcy, którzy w ciągu sezonu 2024/25 mogliby być wsparciem dla Carlo Ancelottiego. Jednym z nich jest Marvel, który początkowo miał nawet wskoczyć do pierwszego zespołu po poważnej kontuzji Édera Militão, ale w tamtym momencie sam doznał urazu. 21-latek wywodzi się ze szkółki Atlético Madryt i chociaż urodził się w Maroku, to ma hiszpańskie obywatelstwo i zdążył już rozegrać kilka meczów w reprezentacji Hiszpanii U-19.

Inną opcją jest Álvaro Carrillo, który krok po kroku stał się jednym z fundamentów Castilli. W tym momencie jest pewniakiem w oczach Raúla, który regularnie zachwala go w rozmowach z Ancelottim.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli ostatecznie odejście Nacho nie zostanie uzupełnione żadnym transferem z zewnątrz, to pomijając wsparcie ze szkółki w przypadkach doraźnych na tapecie jest również postać Auréliena Tchouaméniego. Francuz na przestrzeni ostatniego sezonu niejednokrotnie musiał występować na pozycji stopera i niewykluczone, że podobny scenariusz miałby miejsce teraz.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA