– Powrót po kontuzji? Jesteś przyzwyczajony do codziennej rutyny z kolegami z zespołu, robisz to, co lubisz i nagle doznajesz jednej z najgorszych kontuzji, jaka cię może spotkać. Siedem miesięcy bez gry, z dala od rodziny, będąc uzależnionym od innych ludzi… W takich sytuacjach musisz być bardzo silny pod względem mentalnym. Moim celem było to, aby zagrać na Copa América i dzięki Bogu jestem tutaj teraz.
– Jestem bardzo zadowolony, że jestem częścią tej reprezentacji. Oglądanie tych nowych zawodników jak Beraldo, Bremer, Fabrício Bruno… Rywalizacja jest czymś genialnym. To motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy.
– Kto zasługuje na Złotą Piłkę? Bez wątpienia Vini.
– Moja pozycja na boisku? Nie myślałem o tym, aby na tym turnieju grać na pozycji bocznego obrońcy. Grywałem tam tylko w São Paulo i w pojedynczych meczach w Porto. To pozycja, do którego nie jestem zaadaptowany, jestem przyzwyczajony do gry w roli stopera. Na boki obrony mamy w kadrze dobrych zawodników.
– Endrick? Darzę go dużą sympatią. To chłopak o wielkiej jakości i już teraz jest jedną z najbardziej uwielbianych osób w szatni.
– Presja? Ta koszulka naprawdę dużo waży. Musimy się przygotować, aby wygrywać niezależnie od rywala. W trakcie treningów dajemy z siebie wszystko i słuchamy Dorivala, aby później pokazać się z jak najlepszej strony na boisku. Debiut będzie niezwykle ważny, ponieważ naznaczy nam to, jak będzie wyglądał cały turniej.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się