Obecny kontrakt prawego obrońcy wygasa za rok. Choć na ten moment nie doszło jeszcze do żadnych konkretnych rozmów, klub chce parafować z nim nową umowę. W grę wchodzi rzecz jasna wyłącznie roczny kontrakt z racji na wiek zawodnika. Jeśli do tej pory działacze nie skontaktowali się z Danim, to wyłącznie dlatego, że najpierw chcą oni ogłosić pozostanie Modricia i Lucasa, a także rozwiązać kwestie Nacho i Joselu.
Zamysł włodarzy polega na przedłużeniu umowy z Carvajalem o rok i wznawianie negocjacji po zakończeniu każdego kolejnego sezonu. Spekulowano, że w jego przypadku klub jest w stanie zrobić wyjątek, ale w gruncie rzeczy nic na to nie wskazuje. Każdy jest traktowany jednakowo, a w przeszłości na dłuższe kontrakty nie mogli liczyć nawet Kroos czy Modrić, czyli inne niekwestionowane legendy Królewskich.
Carvajal jest żywą definicją madridismo, a jego pozostanie nie ulega żadnej wątpliwości. Jak jednak informują dziennikarze Asa, sytuację kontraktową piłkarza doskonale znają kluby z Arabii Saudyjskiej. Biorąc pod uwagę formę 32-latka, w teorii stanowi on niebywałą rynkową okazję. O ile jednak zainteresowanie innych jest oczywiste, o tyle do Realu nie spłynęła żadna oferta. Dla obrońcy sprawa jest zaś jasna: Real Madryt to całe jego życie. Pozostanie w nim tak długo, jak tylko będzie tam chciany.
Dani ma dla Królewskich podwójną wartość. Poza aspektem czysto sportowym w grę wchodzi także czynnik sentymentalny. To właśnie on położył symboliczny pierwszy kamień pod budowę miasteczka sportowego. To również on strzelił niezwykle ważnego gola w ostatnim finale Ligi Mistrzów. Inni mogą próbować go przekonać do przenosin, ale można być niemal stuprocentowo pewnym, że nic z tego nie wyjdzie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się