REKLAMA
REKLAMA

Łunin: Czy chciałbym zostać w Realu Madryt? Jasne, że tak

Andrij Łunin skupiony jest obecnie na reprezentacji Ukrainy, ale potwierdza, że chciałby zostać w Realu Madryt. Kontrakt golkipera obowiązuje do 2025 roku, a pewniakiem do roli pierwszego bramkarza Królewskich ponownie jest Thibaut Courtois.
REKLAMA
REKLAMA
Łunin: Czy chciałbym zostać w Realu Madryt? Jasne, że tak
Andrij Łunin w trakcie meczu pomiędzy Rumunią a Ukrainą na EURO 2024. (fot. Getty Images)

Fatalny występ Andrija Łunina w pierwszym meczu na EURO z Rumunią otwiera debatę na temat podstawowego bramkarza w reprezentacji Ukrainy, w której na swoją szansę czyha występujący na co dzień w Benfice Anatolij Trubin. To wszystko idzie w parze z wciąż niepewną sytuacją Łunina w Realu Madryt, z którym wiąże go obowiązujący do 2025 roku kontrakt. 25-letni golkiper związał się niedawno z agencją Jorge Mendesa i to teraz tak naprawdę w jego rękach jest jego ewentualne pozostanie na Santiago Bernabéu.

REKLAMA
REKLAMA

Po przegranym meczu Ukrainy główny zainteresowany nie chciał za bardzo rozmawiać o swojej klubowej przyszłości, ale jednocześnie wskazał, jakie są jego preferencje. „Teraz jestem z reprezentacją i pozostaję na tym skupiony w 100%. Od tego wszystkiego, co dzieje się dookoła, jest mój agent. Czy chciałbym zostać w Realu Madryt? Nigdy nic nie wiadomo, ale jasne, że tak”, stwierdził Łunin w strefie mieszanej.

Przypomnijmy, że jeszcze rok temu klub sam zachęcał Ukraińca do tego, aby poszukał sobie nowej drużyny, ponieważ wybrańcem do roli zmiennika Thibaut Courtois był David Soria z Getafe. Ostatecznie do tego transferu nie doszło, gdyż Łunin zdecydował się zostać z nadzieją na to, że mimo wszystko w trakcie sezonu 2023/24 będzie otrzymywał szanse na grę. Jak wiadomo, poważna kontuzja Courtois otworzyła mu drzwi do pierwszego składu i nawet mimo obecności wypożyczonego z Chelsea Kepy Arrizabalagi praktycznie przez cały rok był pewniakiem dla Carlo Ancelottiego. Aż do finału Ligi Mistrzów na Wembley.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA