Yan Couto z Girony w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii powiedział w rozmowie z UOL-em, że Federacja zaleciła mu rezygnację z różowego koloru włosów, który uznano za prowokację i głupotę. Wywołało to falę komentarzy i ogromną debatę na temat tego, o co chodzi działaczom i prowadzącym kadrę. Wśród zarzutów postawiono nawet oskarżenie Canarinhos o mizoginię.
Federacja broni się, że chodzi o zmianę zasad w seniorskiej reprezentacji, gdzie stworzono nowy kodeks etyczny. Ma on wprowadzić do kadry powagę i pełen profesjonalizm. Brazylijczycy wskazują, że nikogo nie dyskryminują, a chodzi jedynie o poprawienie warunków pracy piłkarzy. Wśród przekazanych mediom nowych zasad dla piłkarzy są:
1. Przekazywanie na zewnątrz poważnego wizerunku.
2. Unikanie nakładania wyzywających kolczyków.
3. Unikanie nakładania ekstrawaganckich naszyjników.
4. Powaga i dyskrecja na portalach społecznościowych.
5. Zakaz korzystania z telefonów w trakcie posiłków. Można je włączyć dopiero po zakończeniu takiego spotkania zespołu.
6. Zakaz przyjazdu na stadion w wyzywających słuchawkach lub z głośną muzyką.
7. Zakaz publikacji filmików z szatni, na których piłkarze słuchają muzyki lub się bawią.
8. Punktualność w temacie treningów, posiłków itd.
9. Punktualność w temacie podróży.
10. Trzymanie się planu dietetycznego Federacji i niesięganie po inne jedzenie.
W Brazylii trwa burza, bo niektórzy w tych zasadach widzą tylko pogłębienie problemu. Zakaz kolczyków i naszyjników? Dla wielu to tylko dalsza mizoginia. Poza tym podważa się zakaz korzystania z telefonów czy słuchania muzyki, w czym widzi traktowanie dorosłych zawodników jak dzieci. Co najważniejsze, Federacja ciągle nie wyjaśniła oficjalnie, dlaczego Yan Couto nie może mieć różowych włosów. Gracz Girony w tym momencie cały czas pracuje w ciemnych włosach, co widać na zdjęciu do tego artykułu.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się