Formalne już domknięcie tematu z Kylianem Mbappé w roli głównej sprawia, że Real Madryt do letniego okienka transferowego podchodzi z jeszcze większym spokojem. Dyrekcja klubu jest zadowolona z obecnej kadry, dlatego nie zamierza uczestniczyć w żadnego rodzaju przepychankach i licytacjach o Alphonso Daviesa czy Leny'ego Yoro. Kontrakty obu tych zawodników wygasają już w 2025 roku, a to oznacza, że jeśli na Santiago Bernabéu mieliby się przenieść teraz, to tylko i wyłącznie na warunkach Królewskich. Jeśli nie zostaną one spełnione, to klub jest gotowy poczekać rok, aby zakontraktować ich na zasadzie wolnego transferu.
Strategia ta ma zastosowanie przede wszystkim w przypadku Yoro. Jeśli chodzi bowiem o Daviesa, to Real Madryt oczekuje otwarcia się na negocjacje ze strony Bayernu Monachium, który na razie zamknął się na kwocie 50 milionów euro. Kwestia ewentualnego transferu francuskiego stopera jest o tyle bardziej skomplikowana, że zainteresowanie nim wykazują również PSG i Manchester United. Królewscy za 18-letniego zawodnika Lille gotowi byliby wyłożyć maksymalnie 40 milionów euro, ale jednocześnie w klubie panuje przekonanie, że PSG jest gotowe podbijać tę cenę bez granic – zwłaszcza teraz, gdy ze zrezygnowaniem musiało obserwować jak Mbappé przenosi się do stolicy Hiszpanii.
W temacie Yoro nie można również skreślać Manchesteru United, jednak na niekorzyść Anglików działa ich niestabilna sytuacja sportowa. Jednocześnie z drugiej strony młody Francuz miałby na Old Trafford gwarancję dużo wyższych zarobków i pewnego miejsca w pierwszym składzie. Real Madryt stawia tutaj na inne argumenty jak chociażby rosnąca kolonia Francuzów w postaci Kyliana Mbappé, Auréliena Tchouaméniego, Eduardo Camavingi i Ferlanda Mendy'ego. Wydaje się, że w takim otoczeniu aklimatyzacja Yoro przebiegłaby bez najmniejszych zakłóceń.
Ryzyka
Real Madryt oczekuje od Yoro nieco cierpliwości, ale jednocześnie na Santiago Bernabéu zdają sobie sprawę z tego, że potencjalne ryzyka dotyczą nie tylko wielomilionowych ofert rywali na rynku transferowym. Agentem młodego stopera jest bowiem Jorge Mendes, który nie jest już w Realu Madryt tak mile widziany jak za czasów Cristiano Ronaldo i José Mourinho. Na uwadze trzeba mieć również wpływy Nassera Al-Khelaïfiego, który jest w tym momencie zaangażowany w problemy francuskiego futbolu związane z prawami telewizyjnymi po odejściu największej gwiazdy Ligue 1. To wszystko sprowadza się do tego, że Królewscy po prostu nie zamierzają się włączać w całą operację za wszelką cenę.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się