Joselu jedną stopą i połową drugiej jest już pełnoprawnym piłkarzem Realu Madryt. Jeśli nie bardziej. I to jest najważniejsze, ponieważ taka jest ogólna konkluzja, ale pomiędzy tym jawią się inne czynniki, które należy wziąć pod uwagę. Królewscy chcą zachować wyjątkowe relacje z Espanyolem, dlatego też przedkładają obopólne porozumienie ponad opcję zakładającą proste wpłacenie śmiesznie niskiej klauzuli wykupu definitywnego. Nieco inne informacje przekazywał w ostatnich dniach Mario Cortegana z The Athletic. Papużki również chcą zachować wyjątkowe relacje z Realem, więc z obu stron chęci do tego, by usiąść, porozmawiać i domknąć tę operację są niezaprzeczalne. Jednych i drugich łączy niczym niezmącona harmonia. Transfer ma być prosty. Ale nie nieuchronny.
I w tym miejscu pojawia się kolejny determinujący aspekt – Real Madryt nie wykona żadnego ruchu przed barażami o awans do La Ligi. Klub rozumie i szanuje, że Katalończycy całą swoją energię koncentrują teraz na możliwości powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej i że nie mogą sobie pozwolić nawet na najmniejsze rozproszenie uwagi. Zespół z Cornellà-El Prat od powrotu do elity dzielą cztery mecze: półfinały ze Sportingiem Gijón (9 czerwca na wyjeździe i 13 czerwca u siebie) oraz potencjalny finał, w którym rywalem będzie ktoś z pary Eibar – Real Oviedo (pierwsze spotkanie zaplanowane jest na 16 czerwca i Espanyol będzie w nim gospodarzem, jeśli zmierzy się z Eibarem, a rewanż odbędzie się 23 czerwca i Espanyol będzie w nim gospodarzem, jeśli stanie w szranki z Oviedo). Później transakcja zostanie sfinalizowana.
Chęć pozostania
Joselu chce kontynuować swoję karierę w Realu Madryt. Jest to dla niego absolutnie jasne. Pomimo tego, że nie jest on zawodnikiem wyjściowej jedenastki i że konkurencja w przyszłym sezonie, z Kylianem Mbappé i Endrickiem, będzie zacięta, chce zostać. Przyjmując i w pełni akceptując rolę, którą powierzy mu Carlo Ancelotti. Jak na profesjonalistę w każdym calu przystało. Bo teraźniejszość pokazała mu, że wcale nie musi być bezdyskusyjnym członkiem podstawowego składu, żeby błyszczeć. W dopiero co zakończonej kampanii, zaczynając z ławki, strzelił 17 goli, czym zapracował na miano trzeciego najlepszego strzelca drużyny, ustępując tylko Viníciusowi i Jude’owi Bellinghamowi.
Cena: 1,5 miliona euro
Kwota jego wykupu jest znana i wynosi 1,5 miliona euro. To cena ustalona w ramach umowy rocznego wypożyczenia. Dziennik AS, który twierdzi, że jest w kontakcie ze źródłami bliskimi całej operacji, zapewnia, że kwota ta nie ulegnie zmianie w przypadku awansu Espanyolu do Primera División. Ale też nie zniknie. Jeśli Los Blancos by chcieli, mogliby po prostu zapłacić i zakończyć temat, natomiast oni wolą postawić na dialog i przyjacielskie rozwiązanie, nie wykluczając wypożyczeń, które mogą sprawić, że ostatecznie będzie taniej. Los Blanquiazules tego lata mają zamiar złożyć zapytanie przynajmniej o wypożyczenie któregoś z graczy z Castilli. Jeśli nie dwóch. W interesie wszystkich stron jest zatem wzajemne zrozumienie i osiągnięcie finalnego porozumienia. Ważny jest jednak sposób postępowania w tym kierunku. Ale tak czy siak Joselu zostanie w Realu Madryt.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się