Potwierdziły się informacje opublikowane na początku tego tygodnia przez dziennik MARCA i Jeremy de León poleciał razem z pierwszą drużyną do Londynu, gdzie w sobotę o godzinie 21:00 Real Madryt zagra w finale Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund.
Sprowadzony w zimowym okienku do drużyny rezerw 20-letni Portorykańczyk nie został zarejestrowany do Ligi Mistrzów i z tego powodu podczas sobotniego finału nie może zasiąść nawet na ławce rezerwowych. Jeremy de León poleciał z zespołem do Londynu trochę poza protokołem, ponieważ nie został uwzględniony przez klub w oficjalnej kadrze na mecz z BVB.
Jak twierdzi Ancelotti, który miał otrzymywać bardzo dobre raporty szkoleniowe i osobiste odnośnie Portorykańczyka, obecność piłkarza przy pierwszym zespole wynika z konieczności uzupełnienia treningów. Hiszpańskie media, powołując się na źródła w Valdebebas, podają jednak, że Carletto zabiera ze sobą Jeremy'ego de Leóna, bo ten… przynosi mu szczęście. Młody zawodnik był częścią ekspedycji Królewskich na Etihad Stadium i na Allianz Arena i, co już potwierdzone, będzie też przy zespole podczas ostatnich godzin przed finałem na Wembley.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się