REKLAMA
REKLAMA

Piqué włączony do śledztwa w sprawie korupcji w Federacji

Były piłkarz Barcelony i obecnie biznesmen został włączony do śledztwa w sprawie korupcji w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. W jego przypadku chodzi o prowizję wypłacaną jego firmie za kolejne edycje Superpucharu Hiszpanii.
REKLAMA
REKLAMA
Piqué włączony do śledztwa w sprawie korupcji w Federacji
Gerard Piqué. (fot. Getty Images)

Operacja Brody to postępowanie sądowe dotyczące korupcji w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej w erze prezesa Luisa Rubialesa. Media zgodnie podają, że dzisiaj do śledztwa włączono Gerarda Piqué, byłego piłkarza Barcelony i obecnie biznesmena inwestującego w różnego rodzaju przedsięwzięcia głównie poprzez swoją firmę Kosmos. W tym przypadku chodzi o jego pomoc przy wywiezieniu Superpucharu Hiszpanii do Arabii Saudyjskiej, za co Kosmos otrzymuje po 4 miliony euro za każdą edycję tego turnieju. Jak bronili się działacze Federacji, umowa o pośrednictwo była zawarta między Saudyjczykami a firmą piłkarza bez udziału związku. Sędzia stwierdziła jednak, że ta operacja mogła nie być czysta.

Do 2018 roku włącznie Superpuchar odbywał się w sierpniu jako dwumecz między mistrzem kraju a zdobywcą Pucharu Króla na ich stadionach. Pierwsza edycja nowego Superpucharu w formie final four odbyła się w sezonie 2019/20 w styczniu 2020 roku w Arabii Saudyjskiej. Rok później rozgrywki pozostały w Hiszpanii z powodu pandemii, ale potem na stałe wróciły na Bliski Wschód. Informowano, że kontrakt gwarantuje Federacji 40 milionów euro za każdą edycję, z czego połowa trafia do klubów. W 2020 roku Rubiales, Piqué i Arabia Saudyjska przedłużyli współpracę na w sumie okres 10 lat. Za każdy turniej Kosmos otrzyma po 4 miliony euro.

REKLAMA
REKLAMA

Po ataku hakerskim i wycieku dokumentów z Federacji okazało się, że Rubialesowi nowy turniej pomagał organizować Piqué, który wtedy ciągle był aktywnym piłkarzem Barcelony. Ostatecznie kontrakt podpisano z zagwarantowaniem 4-milionowej prowizji firmie piłkarza. Były prezes związku wszystko próbował ukryć. Sędzia prowadząca postępowanie w Operacji Brody'ego uznała, że widzi w tych działaniach znamiona przestępstwa i włączyła byłego stopera do sprawy jako podejrzanego. Nie jest to jeszcze znanego z naszego języka postawienie faktycznych zarzutów i oskarżenie, a po prostu stwierdzenie, że taka osoba mogła brać udział w przestępstwie i jest objęta śledztwem sądowym.

Dziennikarze związani z Realem Madryt podkreślają, że były piłkarz Barcelony jest podejrzany w sprawie swoich zakulisowych działań, które miały miejsce około rok po jego słynnych słowach o tym, jak pociąga się za sznurki w loży na stadionie Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA