Bernd Reichart, dyrektor generalny Superligi, ocenił wyrok 17. Sądu Gospodarczego w Madrycie, który, stosując się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), orzekł, że „UEFA i FIFA nadużyły swojej dominującej pozycji, przyznając sobie dyskrecjonalną władzę zakazywania udziału w alternatywnych rozgrywkach i zapobiegania wolnej konkurencji na rynku poprzez nakładanie nieuzasadnionych i nieproporcjonalnych ograniczeń”. W związku z tym Reichart żałuje, że „UEFA przez tak długi czas miała absolutną kontrolę” i uważa, że „uniemożliwiło to postęp i innowacje w piłce nożnej”.
Według wiarygodnych źródeł, z którymi konsultowała się AS, Superliga rozpoczęła rundę rozmów z najlepszymi europejskimi klubami w celu uruchomienia rozgrywek we wrześniu 2025 roku. Reichart uważa, że „UEFA zbyt długo pozwalała kontrolować i dominować klubową piłkę nożną na poziomie europejskim. Statut UEFA i agresywne środki podjęte w celu ochrony jej monopolu przez dziesięciolecia tłumiły innowacje. Kluby nie powinny obawiać się sankcji tylko za to, że mają pomysły i prowadzą rozmowy. Era monopolu zdecydowanie się skończyła. Z niecierpliwością czekamy na kontynuację naszego dialogu ze wszystkimi rodzajami klubów, aby ulepszyć klubową piłkę nożną na poziomie międzynarodowym i uczynić ją bardziej dostępną i atrakcyjną dla fanów w każdym wieku”.
Superliga była odpowiedzią jej promotorów na nowy system Ligi Mistrzów, w którym zrezygnowano m.in. z formuły meczów fazy grupowej. Nowy turniej ma format z trzema dywizjami w grupie, 64 uczestniczącymi drużynami oraz awansem i spadkiem w każdym sezonie od samego początku. Real Madryt i Barcelona są siłą napędową projektu, który rzuca wyzwanie monopolowi UEFA na europejskie rozgrywki klubowe.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się