– Cóż, nie jest łatwo, ale mogę tylko powiedzieć „dziękuję” całemu madridismo, klubowi, moim kolegom, stadionowi tutaj, ponieważ przez te 10 lat zawsze czułem się tutaj jak w domu. Nie mogłem prosić o więcej. To było niezapomnianych 10 lat.
– Odczucia z dzisiejszego dnia? Cóż, przyjeżdżasz z innymi odczuciami niż zawsze i wiesz, że to ostatni mecz. Powiedziałem sobie, że chcę się tym cieszyć jak najmocniej i tak też było. Bardzo się cieszyłem przez te 85 minut. Jak zawsze, jak zawsze czerpałem radość z gry tutaj… To jest… Jest… Cóż, grasz tutaj co dwa tygodnie, ale na koniec odczuwasz, że to jest coś bardzo wyjątkowego i myślę, że odczuję to w kolejnych latach, kiedy już nie będę tego miał.
– Emocje z synami, córką? Tak, cóż… Byłem dość silny do momentu, kiedy ich zobaczyłem… Moje dzieci mnie zabiły (śmiech).
– Co powiedzieli mi koledzy? To wyjątkowa drużyna. Zawsze powtarzałem, że to dobry zespół i zawsze każdy okazywał mi należyty szacunek. To grupa nie tylko dobrych zawodników, ale też świetnych ludzi. Wspaniałych ludzi, dlatego zawsze czułem się dobrze w tej drużynie.
– Teraz po 15. Puchar Europy? Tak, dlatego chciałem to oficjalnie ogłosić przed tym meczem, abyśmy od jutra zapomnieli o tym temacie. Najlepszym sposobem na odejście będzie wygranie tego tytułu.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się