– To był mecz z wieloma golami, jeden z tych, które podobają się kibicowi. W pierwszej połowie ogromnie nas skarcili. Podobała mi się reakcja zespołu w drugiej połowie i trzy strzelone gole, które pozwoliły nam marzyć o odwróceniu wyniku. Żegnamy się z naszymi kibicami. W kolejnym sezonie postaramy się awansować do europejskich pucharów.
– Co powiedział nam Marcelino w przerwie? Powiedział nam prawdę, że nie stanęliśmy na wysokości. Że nie możemy dalej tak grać, bo strzelą nam siódemkę. Trzeba trzymać się pozytywów. W tym sezonie po trudnym początku walczyliśmy do samego końca.
– Jak się czuję? Mam za sobą trzy treningi, fizycznie było mi ciężko. Ale dobrze się czułem. Trzeba iść dalej, by zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób.
– Sørloth? Mam nadzieję, że skończy z Pichichi. To fantastyczny kolega. Zasługuje na to. My będziemy mu pomagać. Rozegrał niewiarygodny sezon.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się