– Jest mi przykro, że Nacho musi doprowadzać do takiej sytuacji, aby zasłużyć sobie na wyjazd na EURO. Naprawdę on musi aż tyle zrobić, aby otrzymać powołanie do reprezentacji Hiszpanii? Wskazuję teraz Nacho, gdyż o nim tutaj rozmawiamy, ale na pewno jest wielu innych zawodników, których dotyka to samo. On już od dłuższego czasu na to zasługuje.
– Myślę, że wszyscy jesteśmy świadomi tego, że Nacho od zawsze musiał udowadniać więcej niż inni. Traktowano go w niesprawiedliwy sposób. Rozegrał wielki sezon, ale z powodu dwóch przypadkowych akcji mogło się wydawać, że to słaby sezon. Z powodu dwóch jedynych czerwonych kartek w karierze na pozycji stopera. Słyszałem wypowiedzi, że Nacho jest skończony, a w ostatnich dniach słyszę, że jest w najlepszym momencie swojej kariery. Ani jedno, ani drugie. Ale takie są uroki Realu Madryt – wszystko jest tutaj wyolbrzymiane albo w jedną, albo w drugą stronę.
– Wielokrotnie marzyliśmy o tym momencie, jakiego w ostatnią niedzielę doświadczył Nacho. Powiedział mi, że był bardziej podenerwowany, gdy nakładał szalik na Cibeles niż w półfinałowym meczu z Bayernem. Bycie kapitanem Realu Madryt było dla Nacho wielkim marzeniem. Wiedział, że będzie o to bardzo trudno. Ale on jest, jaki jest. Dobry ojciec, dobry syn, dobry brat… Przyjaciel dla swoich przyjaciół. Niczego nie ukrywa.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się