W sezonie zasadniczym Ligi Endesa do rozegrania została tylko jedna kolejka. Wiele drużyn ciągle ma jeszcze o co grać i w tym gronie znajduje się zarówno Real Madryt, jak i Baskonia, które zmierzą się ze sobą dzisiaj. Królewscy jeszcze mają szansę na zajęcie pierwszego miejsca, chociaż szanse nie są zbyt duże, ponieważ muszą liczyć na porażkę Unicajy ze zdegradowaną już Palencią. Unicja i Real Madryt mają równą liczbę zwycięstw i równy stosunek meczów bezpośrednich, a kolejnym kryterium jest różnica punktów w całym sezonie. Pod tym względem przewaga Andaluzyjczyków wynosi 77 punktów, co jest praktycznie nie do odrobienia w jednym spotkaniu.
Baskonia natomiast ma ostatnią szansę, żeby pozostać w grze o tytuł. Obecnie zajmuje dziewiąte miejsce i nie zależy od siebie w walce o ósmą pozycję. Przede wszystkim Baskowie muszą pokonać Real Madryt, żeby móc na cokolwiek liczyć, ale w tym samym czasie Manresa musi przegrać z Tenerife, co akurat nie jest niemożliwym scenariuszem, bo Katalończycy grają z Tenerife, które walczy o piąte miejsce i uniknięcie Realu Madryt, Barcelony i Unicajy w ćwierćfinale play-offów.
Dla Baskonii brak play-offów byłby katastrofą. Teoretycznie taki wynik mógłby ją nawet pozbawić gry w Eurolidze, bo słaby wynik w lidze może skutkować wyrzuceniem z najlepszych europejskich rozgrywek, jednak to scenariusz raczej tylko teoretyczny. W tym sezonie Real Madryt z Baskonią mierzyły się ze sobą aż sześć razy. Pięciokrotnie wygrali Królewscy, a tylko jeden raz zawodnicy z Vitorii (mecz w sezonie zasadniczym Euroligi, gdy madrytczycy już o nic nie walczyli).
Wynik pierwszego meczu: Baskonia – Real Madryt 85:99
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Canal+ Sport 5.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się