REKLAMA
REKLAMA

Joselu szantażował Espanyol? Autor oskarżenia wycofuje swoje słowa

Były pomocnik Espanyolu opublikował na portalu X informację, że „Joselu Mato to zawodnik, który szantażował Espanyol i opuścił okręt, kiedy był najbardziej potrzebny”.
REKLAMA
REKLAMA
Joselu szantażował Espanyol? Autor oskarżenia wycofuje swoje słowa
Joselu w barwach Espanyolu. (fot. Getty Images)

Ángel Morales, wieloletni zawodnik Espanyolu w trzech różnych okresach (1996-1998, 2000-2005 i 2006), oskarżył Joselu Mato o bycie szantażystą z powodu sposobu, w jaki opuścił drużynę Papużek. Pedro Nieto, komentator La Ligi, zamieścił na X wiadomość, w której przypomniał, że bohater meczu z Bayernem jest do Realu Madryt wypożyczony z Espanyolu.

REKLAMA
REKLAMA

48-letni wychowanek i były kapitan ekipy z Barcelony napisał w odpowiedzi: „Nie patrząc na aspekty piłkarskie, to wypożyczenie nie jest tu właściwym określeniem. Joselu to zawodnik, który szantażował RCDE i zszedł z pokładu, kiedy był najbardziej potrzebny”.

Nieto odpisał: „Tak, tak, ale na wypożyczenie. Odszedł tak jak wielu innych, w dobry czy zły sposób. Jedno jest pewne: klub ugiął się pod jego żądaniami”. Morales zakończył wymianę zdań odpowiedzią: „Pod jego szantażem. I na tym zakończmy tę rozmowę”. 

W czerwcu 2022 roku Espanyol podpisał trzyletni kontrakt z Joselu po sprowadzeniu go z Alavés. Rok później Real Madryt ogłosił wypożyczenie napastnika z zespołu Papużek. Galicyjczyk opuścił RCDE po spadku klubu z Barcelony do Segunda pomimo znakomitego sezonu atakującego, który strzelił w lidze 17 goli.

Cristina Navarro w MARCE podawała, że Joselu miał w umowie z Espanyolem klauzulę mówiącą, że w przypadku spadku drużyny będzie mógł zostać wypożyczony, pod warunkiem że pensję przejmie drugi klub.

* * *

Te wpisy wzbudziły tyle kontrowersji, że Ángel Morales sprostował wieczorem swoje słowa także na portalu X: „Chciałbym uściślić i nadać kontekst moim ostatnim wpisom. W żadnym momencie nie chciałem wystosować oskarżenia o szantaż wobec Espanyolu. Chciałem tylko podkreślić, że w kontekście piłkarskim zawsze jedna strona ma większą siłę w negocjacjach i w tym przypadku tę pozycję miał piłkarz, jak wiele razy dzieje się odwrotnie. Wyłącznie chciałem wskazać na ten kontekst. W żadnym momencie nie zamierzałem naruszyć honoru ani wizerunku piłkarza”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA