Robinho i Reyes mają kłopoty. Sztab techniczny klubu, to Capello i Mijatović, są bardzo, ale to bardzo niezadowoleni z ich postawy, czyli mówiąc wprost, z miernych efektów gry obu skrzydłowych. Obaj zostali poinformowani, że dalej tak być nie może.
Spotkanie z Reyesem miało miejsce w poprzednim tygodniu. Mijatović pytał czemu, wyłączając gol z Mallorcą, Reyes gra tak słabo. Zakomunikował mu również, iż póki co nie jest piłkarzem, jakiego klub się spodziewał. Przy okazji nadmienił, że powinien być bardziej głodny sukcesu i bardziej rywalizować, gdyż jest tylko wypożyczony, a jego przyszłość niepewna. Niestety gra Reyesa w meczu z Villarreal, już po tej rozmowie, nie zmieniła się i Capello z pewnością wyciągnie konsekwencje.
Rozmowa z Robinho ma mieć miejsce w tym tygodniu. Mijatović nie potrafi zrozumieć czemu Brazylijczyk tak bardzo zatrzymał się w rozwoju i nie pokazuje niczego na boisku. Jeszcze niedawno Pedja mówił, że Robinho "może stać się najlepszym piłkarzem w Europie za dwa lata". Teraz nic na to nie wskazuje i klub chciałby to zmienić.
Kiepska gra skrzydłowych przekłada się również na małą ilość goli Van Nistelrooya. Nie ma żadnego połączenia między skrzydłowymi a napastnikiem. To wyczerpuje kredyt zaufania włoskiego szkoleniowca. Nie można mówić, że Robinho i Reyes nie dostają szans. Dotychczas każdy zagrał w 26 meczach, z czego Reyes 18 razy w podstawowej jedenasce, a Robinho 14 razy.
Tak więc niedługo z pewnością doczekamy się zmian. Do zdrowia dochodzą kapitanowie - Guti i Raul. I to ich najprawdopodobniej zobaczymy w jedenastce z Levante. Raul zajmie miejsce Reyesa, a Guti zmieni Robinho i będzie odpowiedzialny za poprawę połączenia między pomocnikami a napastnikami. Poprawa gry jest konieczna, gdyż niedługo wraca Liga Mistrzów.
Klub niezadowolony z Robinho i Reyesa
Skrzydłowi nie spełniają oczekiwań
REKLAMA
Komentarze (125)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się