Madridistas w przyszłość mogą spoglądać z uśmiechem. Nowa generacja jest gotowa, a już niebawem dołączą do niej również 25-letni Kylian Mbappé i 17-letni Endrick. Od obecnego jeszcze napastnika Palmeiras po 26-letniego „dziadka” Édera Militão – Real Madryt sezon 2024/25 rozpocznie z czternastoma zawodnikami poniżej 27. roku życia. Poza wspomnianą już wcześniej trójką młody kręgosłup drużyny Carlo Ancelottiego kompletują 19-letni Arda Güler, 20-letni Jude Bellingham, 21-letni Eduardo Camavinga, powracający z wypożyczenia 21-letni Rafa Marín, 23-letni Rodrygo, 23-letni Vinícius, 24-letni Aurélien Tchouaméni, 24-letni Fran García, 24-letni Brahim Díaz, 25-letni Andrij Łunin i 25-letni Fede Valverde.
Praktycznie wszyscy mimo wciąż młodego wieku już teraz mogą się pochwalić godnym pozazdroszczenia doświadczeniem. Doświadczeniem popartym wieloma tytułami, do których kilka dni temu podopieczni Carletto dorzucili 36. w historii klubu mistrzostwo Hiszpanii. Vinícius i Valverde już teraz mają na koncie po jedenaście oficjalnych trofeów, a Rodrygo i Militão po dziesięć. Przed nimi droga ku temu, aby w przyszłości osiągnąć wyniki Nacho czy Luki Modricia i zostać najbardziej utytułowanymi piłkarzami w historii Realu Madryt.
Liczby się zgadzają
Jednak pierwszy zespół Królewskich robi wrażenie nie tylko pod kątem wieku, ale również zainwestowanych w niego pieniędzy. Klub na ponad połowę swojej nadchodzącej kadry wydał w sumie 435,5 miliona euro. To średnia na poziomie około 31 milionów euro za jednego zawodnika – od rekordowych w tym zestawieniu 103 milionów euro za Bellinghama po wolny i darmowy transfer Mbappé. A na horyzoncie są również takie nazwiska jak 23-letni Alphonso Davies czy 18-letni Leny Yoro, którzy jeśli nie teraz, to do Madrytu mogą się przenieść również w 2025 roku.
Perfekcyjna strategia w wykonaniu dyrekcji sportowej Los Blancos jest jeszcze bardziej widoczna, gdy do wydanych 435,5 miliona euro zestawimy obecną wartość rynkową całej czternastki – zgodnie z wyliczeniami Transfermarkt wyceniana jest ona na ponad 1,1 miliarda euro. W TOP-4 najbardziej wartościowych piłkarzy świata jest tylko jeden zawodnik spoza Realu Madryt – Erling Haaland. Norweg lideruje w tej klasyfikacji razem z Bellinghamem i Mbappé (po 180 milionów euro), a tuż za nimi jest Vinícius (150 milionów euro). Poza nimi w TOP-20 znajdują się również Rodrygo i Valverde (po 100 milionów euro) oraz Camavinga i Tchouaméni (po 90 milionów euro). Przyszłość jest w Madrycie ewidentnie pod kontrolą.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się