W trakcie tygodnia Real Madryt został liderem Ligi Endesa bez wychodzenia na parkiet. Królewscy swoją część pracy wykonali wcześniej, pokonując Obradoiro, a w zaległym spotkaniu Unicaja przegrała z Tenerife. Dzięki temu w ostatnich trzech kolejkach podopieczni Chusa Mateo zależą od siebie w walce o pierwsze miejsce. Terminarz nie jest prosty. Teoretycznie najłatwiejsze spotkanie odbędzie się dzisiaj, kiedy do WiZink Center przyjedzie walcząca o utrzymanie Granada.
Andaluzyjczycy zajmują obecnie miejsce tuż nad strefą spadkową. Przed tygodniem mogli podziękować Realowi Madryt za pokonanie Obradoiro, czyli ich bezpośredniego rywala w walce o utrzymania. Teraz oni sami muszą przyjechać do stolicy Hiszpanii, gdzie ich jedyna wizyta w poprzednim sezonie skończyła się solidnym laniem (108:75). Trudno znaleźć argumenty na ich korzyść tym razem.
Real Madryt w środę zapewnił sobie awans do Final Four Euroligi, więc zawodnicy mieli chwilę na złapanie oddechu przed ligowym pojedynkiem. Szybkie zakończenie rywalizacji z Baskonią pozwala, by skupić się w tym momencie na krajowych rozgrywkach. Tradycyjnie Chus Mateo może sobie pozwolić na rotowanie składem i szansę mogą otrzymać zmiennicy, co i tak powinno wystarczyć na Granadę, chociaż Obradoiro ostatnio pokazało, że nie można sobie pozwalać na zbyt duże rozluźnienie.
Wynik pierwszego meczu: Granada – Real Madryt 76:83
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się