Courtois zerwania więzadła krzyżowego w lewym kolanie doznał 10 sierpnia 2023 roku i dotychczas nie rozegrał w tym sezonie żadnego oficjalnego meczu. Kiedy w marcu szykował się do powrotu do gry, doznał uszkodzenia łąkotki w drugim kolanie. Ostatecznie w niedzielę oficjalnie wznowił pracę z grupą i jak już przed Klasykiem z Barceloną zapowiedział Carlo Ancelotti, jutro może zagrać w meczu ligowym z Cádizem. We wtorek 31-latek usiadł już na ławce w spotkaniu z Bayernem Monachium. Dla Belga byłby to powrót do gry po 268 dniach od pierwszego urazu.
Większość mediów na czele z AS-em podawała, że chodzi o pełny występ od pierwszej minuty. MARCA na swojej piątkowej okładce podała, że Courtois może podzielić się tym meczem z Kepą Arrizabalagą. W środku precyzuje, że chodziłoby o 45-minutowe występy obu golkiperów. Gazeta podkreśla, że nie ma jeszcze podjętej ostatecznej decyzji w tej sprawie. Więcej dowiemy się zapewne na dzisiejszej konferencji prasowej z trenerem.
Co najciekawsze, madryckie media są zgodne, że w środę do bramki w rewanżu z Bayernem raczej wróci Andrij Łunin, ale w tym momencie nic nie jest zagwarantowane. MARCA idzie odważnie dalej i z całą mocą wskazuje, że jeśli Real awansuje do finału na Wembley, to realną opcję będzie tam występ Courtois. Wszystko pokaże czas, przede wszystkim wynik starcia z Niemcami oraz reakcję Belga na normalne obciążenia i prawdziwą grę, ale temat istnieje i z każdym dniem nabiera mocy.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się