Wytrwała, odporna, niestrudzona... Wszystkie te przymiotniki pasują do Ivany Andrés, która ma na koncie po 90 minut w 26 meczach z rzędu. Reprezentantka Hiszpanii jest kapitanką Las Blancas, ale jej kontrakt wygasa 30 czerwca.
Ściągnięta latem 2020 roku, kiedy oficjalnie narodziła się żeńska sekcja Realu Madryt, piłkarka z Walencji przedłużyła kontrakt w 2022 roku. Zapisała się w historii. Zawsze już będzie pierwszą kapitan stołecznej drużyny i w czterech dotychczasowych kampaniach za każdym razem miała w bilansie co najmniej 30 rozegranych meczów.
W obecnej Ivana pokazuje, że jest niezniszczalna. We wszystkich rozgrywkach zaliczyła 2759 minut w 32 rozegranych meczach, w tym 31 zaczęła od pierwszej minuty. A najbardziej godnym uwagi faktem jest to, że rozegrała już 26 spotkań z rzędu, grając absolutnie wszystko. Pod względem fizycznym jest wyjątkowa, kończy sezon w świetnej formie, a także pomaga swojej drużynie zdobyć gole. Na przykład wpisała się na listę strzelczyń przeciwko Eibarowi (1:0) w 20. kolejce Ligi F.
Mistrzyni świata z reprezentacją Hiszpanii, Ivana nie znalazła się na ostatniej liście powołanych przez Montsę Tomé na Ligę Narodów, jednak wspierała koleżanki z trybun. Nie miało to jednak na nią wpływu, nadal ciężko pracowała i pozostała związana z kadrą narodową, ponieważ była jedną ze stałych bywalczyni gal i rozdań różnych nagród.
Kiedy Rocío Gálvez i Kathellen dużo odpoczywały na ławce rezerwowych po zmaganiu się z problemami fizycznymi, Ivana grała cały czas w Realu Madryt, koncentrując się na tym, aby zawsze pokazać najlepszą wersję siebie. Zawsze szanując klub i jego otoczenie, będzie kontynuować swoją pracę aż do dnia, w którym definitywnie rozstrzygnie się jej przyszłość. Przynajmniej do 30 czerwca będzie piłkarką Las Blancas. Czas pokaże, czy zechce nią pozostać.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się