Powtarza się sytuacja sprzed tygodnia w walce o pozycję lidera Ligi Endesa. Znów to Real Madryt jako pierwszy wychodzi na parkiet, mając szansę na nałożenie presji na Unicaję. Ponownie to Andaluzyjczycy, przynajmniej w teorii, mają trudniejszego rywala. Królewscy podejmą walczące o utrzymanie Obradoiro, a Unicaja na wyjeździe zmierzy się z zajmującym siódme miejsce zespołem Tenerife.
Obradoiro okupuje w tym momencie przedostatnią pozycję, która na koniec sezon będzie skutkowała spadkiem. Traci zaledwie jedno zwycięstwo do Breogánu i Granady. W dodatku te drużyny zmierzyły się ze sobą w tej kolejce, stawiając Obradoiro przed szansą na wykorzystanie porażki Granady. Jednak nie będzie o to łatwo, ponieważ Galisyjczycy zagrają w WiZink Center przeciwko Realowi Madryt. Ich szansą może być… Euroliga.
Real Madryt jest w środku ćwierćfinałowej rywalizacji z Baskonią. Co prawda prowadzi 2:0, ale nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte i w nadchodzącym tygodniu przyjdzie czas na kolejną odsłonę tego pojedynku. Skupienie na tych rozgrywkach to jedno, lecz dochodzi też kwestia zmęczenia. Podczas gry Obradoiro przygotowywało się do dzisiejszego meczu, Real Madryt rozegrał dwa spotkania z Baskonią. To może mieć wpływ na zawodników, a Chus Mateo pewnie zdecyduje się na rotacje.
Oczywiście nawet biorąc pod uwagę to wszystko, to i tak porażka Realu Madryt byłaby dużą niespodzianką. Obradoiro ostatni raz wygrało w Madrycie w 2013 roku. Zazwyczaj Królewscy nie mają problemów z ograniem tego rywala, ale dzisiejszy mecz jest nową historią, więc wszystko może się wydarzyć.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się