– Jestem niewiarygodnie szczęśliwy i bardzo zmotywowany. Pracowaliśmy, by dobrze bronić i wygrać. Teraz trzeba przygotować się na wtorek – brzmiały słowa Édera Militão po spotkaniu z Realem Sociedad. Po Brazylijczyku było widać olbrzymią ekscytację, w której nie ma zresztą nic dziwnego. W piątek obrońca ostatecznie przystemplował bowiem swój powrót na boisko. Było to w końcu dla niego pierwsze rozegrane od początku do końca spotkanie od 4 czerwca zeszłego roku. 26-latek spisał się w San Sebastián bez zarzutu. Teraz zaś pozostaje zastanawiać się, jakie plany względem niego ma Carlo Ancelotti przed starciem z Bayernem.
Szkoleniowiec zdecydował się zaserwować Militão „próbę stresową”, czyli zabieg, którym w technologii określa się reakcję systemu na warunki krytyczne. Starcia z Oyarzabalem i Kubo zakładały bowiem wysoki poziom trudności. Wcześniej Éder otrzymywał po minucie z Athletikiem i Mallorcą, 11 minut z City i 17 z Barceloną. Dopiero z Realem Sociedad przyszedł jednak pierwszy poważny test, w którym zawodnikowi przyszło zagrać od początku do końca w wyjazdowej potyczce z wymagającym przeciwnikiem atakującym dużą liczbą piłkarzy. Militão sprawnie czytał grę i zaskakiwał szybkością. W ogólnym rozrachunku tarapaty raczej go omijały. Wątpliwości dotyczące tego, jak jego kolano zniesie powrót na pełne obroty, zostały rozwiane.
Powrót do gry w pełnym wymiarze czasowym jest dla Ancelottiego najlepszą możliwą wiadomością. Włoch od kilku dni zastanawia się, kto ma wystąpić na środku obrony w meczu z Bayernem. Pewne miejsce ma rzecz jasna Rüdiger. Później pojawiają się jednak trzy warianty: Tchouaméni, Nacho, a teraz także Militão. Na konferencji prasowej po piątkowym starciu trener publicznie przyznał, że Brazylijczyk wraca na swój najlepszy poziom i nie da się wykluczyć jego gry od pierwszej minuty w Monachium.
Zadanie w stolicy Bawarii będzie zaś wyjątkowo trudne, ponieważ naprzeciwko stanie Harry Kane, zdobywca 40 bramek w tym sezonie. Militão od tygodni trenuje jednak, z myślą o tym wyzwaniu. Brazylijczyk spędza na siłowni długie godziny, by tylko pokazać sztabowi szkoleniowemu, że jest już coraz bliższy osiągnięcia swojej najlepszej wersji. Odczucia po spotkaniu z Realem Sociedad były naprawdę pozytywne. Éder szczerze wierzy, że otrzyma od Ancelottiego szansę od początku.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się