MARCA podkreśla, że nie należy bić na alarm, ale groźby Państwa Islamskiego zostały już przekazane odpowiednim służbom oraz ochronie Realu Madryt. Na moment publikacji tego artykułu nic nie zmieniło się w kwestii organizacji i rozegrania spotkania, które ma rozpocząć się o 21:00.
Gazeta dodaje, że dopiero na wtorkowym przedmeczowym spotkaniu odpowiednie organy i osoby podejmą decyzje w sprawie potencjalnego zwiększenia środków bezpieczeństwa lub zastosowania odpowiednich zmian w planie ochrony. Podkreśla się, że Madryt jako miasto ma już duże doświadczenie w organizacji tak dużych wydarzeń i zapewnia, że ma sytuację pod kontrolą, ale bez wątpienia upublicznienie gróźb zmienia podejście do tego spotkania i musi zwiększyć czujność.
Już wcześniej służby zostały postawione w stan wyższej gotowości, bo Madryt we wtorek i środę przyjmie dwa ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzów na stadionach Realu i Atlético, a stolicę odwiedzi ponad 8 tysięcy fanów z Anglii i Niemiec. Dodatkowo to nie pierwsza groźba Państwa Islamskiego związana z europejskim futbolem w ostatnich tygodniach, bo w marcu zapowiadano atak na Allianz Arenę w trakcie meczu Bayernu z Borussią Dortmund. Co więcej, organizacja stale ogłasza, że futbol to dla niej łatwy cel z powodu tak dużego nagromadzenia osób.
Co ciekawe, MARCA wskazuje, że wtorkowy mecz Realu z City odbędzie się przy zamkniętym dachu Santiago Bernabéu, co może zapobiec atakowi z dronami. Gazeta przypomina, że właśnie z powodu zagrożenia ataku dronami dach zamknięto w finale Ligi Mistrzów w 2017 roku na Millennium Stadium w Cardiff, gdzie zagrały zespoły Realu Madryt i Juventusu.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się