Gago i nikt więcej: wszystko uzależnione od jego talentu
Wczoraj mogliśmy zobaczyć, jak ważnym piłkarzem dla Realu Madryt jest Fernando Gago. W pierwszej odsłonie Argentyńczyk nie istniał i zespół nie grał dobrze. Nie otrzymywał piłek, a goście zdołali wyrównać i utrzymać korzystny wynik do końca. W drugiej połowie jego talent nie wystarczył.
Królewscy szybko tracili piłkę
Sergio ramos posyłał długie piłki do napastników, którzy przegrywali pojedynki z obrońcami. Królewscy często tracili piłkę i Betis czuł się komfortowo.
Niezły występ i sporo okazji
Po przerwie Gago pokazał się bardzo dobrej strony, a Robinho szalał na skrzydle. Nie istnieli za to Ruud van Nistelrooy i Gonzalo Higuain. Najlepszym napastnikiem Los Blancos był Ramos!
Dani zapewnił awans
Napastnik zdołał przechytrzyć defensywę Królewskich i wpakował piłkę do siatki. Bardzo dużo pracował na boisku, ale został zmieniony.
Pomeczowa analiza
Gago kierował grą Królewskich
REKLAMA
Komentarze (64)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się