– Nasze wyjście na parkiet nie było najlepsze. Pierwsza kwarta była bardzo słaba na poziomie zrozumienia, jak trzeba grać z Barceloną. Straciliśmy sześć piłek. W pozostałych trzech kwartach poprawiliśmy się pod tym względem, ale pozwoliliśmy im biegać i grać w rytmie, w jakim chcieli. Nasze wahania dały im siłę. Pozwoliliśmy im na zbyt wiele łatwych rzutów.
– Później się poprawiliśmy, goniliśmy i w drugiej kwarcie staraliśmy się wrócić do meczu. Zmniejszyliśmy trochę stratę, która była duża i praktycznie wyrównaliśmy spotkanie, lecz nie byliśmy w stanie utrzymać tej pracy.
– Wykluczenia Tavaresa i Poirier? To był koniec meczu, ale to prawda, że jeśli dwie twoje „piątki” schodzą z dziesięcioma faulami, to nie jest to bardzo normalne. To jest kontaktowe spotkanie, gdzie czasami to się zdarza i tak teraz było. Nie lubię zbyt wiele mówić o tym, co się gwiżdże, a czego się nie gwiżdże. Było, jak było i trzeba mieć rozwiązania, żeby dalej grać, mimo że nie masz „piątek”.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.