W ostatnim meczu ligowym Manchesteru City przed starciem z Realem Madryt na Santiago Bernábeu The Citizens mierzyli się na wyjeździe z Crystal Palace. Pep Guardiola musiał odnaleźć równowagę pomiędzy pogonią za Arsenalem i Liverpoolem w tabeli, a odpoczynkiem dla kluczowych piłkarzy właśnie przed starciem w Lidze Mistrzów. W związku z tym na ławce wylądowali Phil Foden i Bernardo Silva, którzy niemal na pewno w Madrycie zagrają od początku. Mecz nie rozpoczął się dobrze dla Obywateli, którzy po błędzie Stonesa w wyprowadzeniu piłki musieli odrabiać straty po trafieniu Matety.
Przez następne 5 minut jednak City niemal nie wychodziło z pola karnego Crystal Palace i skończyło się to przepięknym trafieniem De Bruyne w samo okienko. Goście próbowali szybko podwyższyć prowadzenie, ale na stanowisku zawsze był Henderson. W końcówce pierwszej połowy Crystal Palace nieco przycisnęło i świetną okazję miał Ayew, ale na przerwę schodziliśmy z remisem. Chwilę po wznowieniu gry natomiast prowadzenie gościom dał Rico Lewis, który wykorzystał dośrodkowanie z lewej storny i rykoszet od obrońcy gospodarzy.
Fenomenalne zawody rozgrywał De Bruyne, który do pięknego gola co chwila dokładał prostopadłe podania do Hålanda. Norweg kilkukrotnie jednak spudłował w doskonałych okazjach, aż wreszcie po dwójkowej akcji Belga z Grealishem dostał piłkę do pustej bramki i strzelił trzeciego gola dla City w tym meczu. Nie minęły trzy minuty, a De Bruyne po raz kolejny wpisał się na listę strzelców bardzo mocnym strzałem ze skraju pola karnego. Od tego momentu Crystal Palace kompletnie spuściło głowę i oglądaliśmy spokojną wymianę. Guardiola mógł zdjąć z boiska Rodriego. Dopiero w ostatnich minutach gospodarze wyprowadzili groźną akcję, gdy lewą stroną przedarł się Schlupp, a Edouard z łatwością wywiódł w pole Diasa i trafił do siatki po dograniu kolegi.
City więc wygrywa w ostatnim meczu przed starciem z Realem Madryt i w obozie Obywateli niemal wszystko wydaje się zgadzać, kolokwialnie mówiąc. Wysoka wygrana pozwala im dalej wywierać presję na Arsenal i Liverpool, którzy zmierzą się odpowiednio z Brighton i Manchesterem United. Odpoczynek dostali Bernardo i Foden, znakomitą formę pokazał Kevin de Bruyne, a Haaland trafił do siatki i być może na chwilę chociaż ucichną dyskusje o jego przydatności dla zespołu. Już we wtorek spotkanie z Realem Madryt na Santiago Bernabéu.
Crystal Palace – Manchester City (1:1) 2:4
1:0 Mateta 8'
1:1 De Bruyne 13'
1:2 Lewis 47'
1:3 Håland 67' (asysta: De Bruyne)
1:4 De Bruyne 70' (asysta: Rodri)
2:4 Edouard 86' (asysta: Schlupp)
Manchester City: Ortega; Lewis, Stones, Dias, Gvardiol (46' Akanji); Rodri (74' Kovačić); Bobb, De Bruyne (92' Bernardo), Álvarez (74' Nunes), Grealish; Håland.
TERMINARZ MANCHESTERU CITY
9 kwietnia, wtorek, 21:00, Liga Mistrzów, Real Madryt vs Manchester City
13 kwietnia, sobota, 16:00, Premier League, Manchester City vs Luton Town
17 kwietnia, środa, 21:00, Liga Mistrzów, Manchester City vs Real Madryt
20 kwietnia, sobota, 18:15, Puchar Anglii, Manchester City vs Chelsea [drugi półfinał w niedzielę to United vs Coventry]
* - Real Madryt kolejny mecz rozegra dopiero przeciwko City.
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się