– Moja sytuacja w Realu? Mam dziś 39 lat i czuję się bardzo wdzięczny, że byłem związany z tym klubem przez tyle sezonów, a to coś, co dobiega końca, grałem przez wiele lat, kosztowało mnie to dużo pracy fizycznej i psychicznej i myślę, że nadchodzi czas, aby pomyśleć o innych rzeczach niż koszykówka. Zamierzam cieszyć się tym, co pozostało mi w tych miesiącach, aby nadal zdobywać tytuły z Realem Madryt, ale jestem w pewnym wieku, moja rodzina bardzo mnie naciska, a fizycznie i psychicznie jest to bardzo trudne, ponieważ jest tak wiele meczów. Przychodzi czas, kiedy myślisz o innych rzeczach niż zawodowa koszykówka.
– Emerytura? To trudne i szokujące słowo, kiedy je słyszysz, ale osiągam punkt w mojej karierze, kiedy jestem w odpowiednim wieku. Czułem się bardzo kochany. To zbliża się do końca, ale mam jeszcze kilka miesięcy, aby spróbować dać to, o co mnie poproszono i cieszyć się moimi kolegami z drużyny. Niestety, miałem różne urazy. Kiedy doznałem kontuzji pleców, powiedziano mi, że mogę mieć jeszcze trzy lub najwyżej cztery lata profesjonalnej kariery, a dzięki pracy fizjoterapeutów i trenerów Realu Madryt mogłem grać jeszcze wiele lat. Dało to wiele więcej sukcesów z moimi kolegami z drużyny, czuję się uprzywilejowany.
– Gdyby klub poprosił o jeszcze jeden sezon? Wszystko zawdzięczam Realowi Madryt, kiedy się rozstaniemy, zawsze będę miał w pamięci Real Madryt i kiedy będę czegoś potrzebował lub klub będzie tego potrzebował, znów się spotkamy. Zawsze będę wdzięczny Juanowi Carlosowi Sánchezowi, Alberto Herrerosowi i prezesowi za popchnięcie mnie do zrobienia tego kroku i dołączenia do tego klubu, który dał mi wszystko, co było najlepszą decyzję, jaką podjąłem jako zawodowy sportowiec.
– Igrzyska Olimpijskie? Wciąż muszę spełnić marzenie mojego ojca o przeżyciu kolejnych Igrzysk Olimpijskich.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się