Real Madryt pokonał Crvenę zvezdę i pobił rekord zwycięstw w sezonie zasadniczym Euroligi. Nie było o to łatwo, ponieważ Crvena zvezda w trzeciej kwarcie prowadziła 16 punktami. Jednak znakomita gra Musy pozwoliła odwrócić losy rywalizacji. Bośniak oczywiście został graczem meczu. Szansę na odpoczynek otrzymali Poirier, Deck i Campazzo. Bardzo dobry powrót przed madrycką publiczność zaliczył Hanga (22 punkty, 6 zbiórek).
Chus Mateo zaskoczył zestawieniem pierwszej piątki, w której znaleźli się Hugo González (debiut w wyjściowym składzie), Eli Ndiaye i Carlos Alocén. W tej sytuacji ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Musa i to on odpowiadał za większość dorobku Królewskich. Crvena zvezda po dobrym początku trochę się pogubiła i straciła kilka oczek do madrytczyków. Ostatnie słowo należało jednak do gości, którzy wypracowali sobie minimalne prowadzenie przed przerwą (20:21).
W drugiej części na parkiecie pojawił się Sergio Llull, dla którego był to 400. występ w Eurolidze. Real Madryt dobrze zaczął, ale później Crvena zvezda odpowiedziała serią 9:0. Spotkanie się wyrównało i wiele akcji kończyło się punktami, ale znów to Serbowie byli odrobinę lepsi dzięki celnemu rzutowi Mitrovicia za trzy punkty na zakończenie kwarty (44:47).
Po zmianie stron Real Madryt wyszedł na parkiet bardzo ospały. Crvena zvezda to wykorzystała i szybko zbudowała dwucyfrową przewagę. Na tym goście nie poprzestali. Hanga podwyższył prowadzenie do 16 punktów (54:70). Real Madryt potrzebował odpowiedzi i ona nadeszła natychmiast. Seria 13:0 przywróciła madrytczyków do meczu i trzecia część rywalizacji zakończyła się remisem (75:78).
W decydującej kwarcie długo na niewielkim prowadzeniu znajdowała się Crvena zvezda. Real Madryt cały czas trzymał się blisko, ale na cztery minuty przed końcem objął prowadzenie. Goście nie odpuszczali i z bardzo dobrej strony chciał się pokazać Hanga. To właśnie jego rzut za trzy punkty znów dał Crvenie przewagę. Wtedy bardzo ważny przechwyt z punktami zanotował Hezonja. Nedović zmarnował rzut z dystansu i Królewscy wygraną trzymali już w garści.
101 – Real Madryt (20+24+28+29): González (0), Alocén (2), Tavares (11), Ndiaye (2), Musa (30), Causeur (0), Rudy (3), Abalde (7), Hezonja (20), Rodríguez (3), Llull (7), Yabusele (16).
94 – Crvena zvezda (21+26+28+19): Hanga (22), Bolomboy (5), Ilić (9), Nedović (30), Giedraitis (2), Smart (9), Lazarević (0), Davidovac (6), Mitrović (6), Lazić (3), Tobey (0), Gillespie (2).
Poza kadrą znaleźli się:
• Vincent Poirier – decyzja trenera
• Gabriel Deck – decyzja trenera
• Facundo Campazzo – decyzja trenera
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się