Agirrezabala po raz ostatni w oficjalnym meczu wystąpił 29 lutego w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Króla z Atlético, gdy zaliczył świetne spotkanie. 23 marca wrócił do bramki na towarzyską potyczkę między Krajem Basków i Urugwajem, gdzie spędził na boisku 45 minut. Dla Ernesto Valverde jasne jest, że to Agirrezabala będzie podstawowym golkiperem w zbliżającym się wielkimi krokami finale Pucharu Króla. Przed tak istotnym starciem bramkarzowi przydałoby się jednak złapać większy rytm.
Spekulowano, że Julen dostanie szansę od pierwszego gwizdka już w poprzedniej potyczce z Alavés, ale koniec końców między słupkami stanął Unai Simón. Trener Athleticu pytany później o to, czy w rzeczywistości planuje postawić w finale jednak na swojego podstawowego bramkarza, odpowiedział, że Agirrezabala miał po prostu drobne problemy zdrowotne. Potwierdza to fakt, że z zespołem trenował Padilla, który na co dzień jest graczem rezerw, a sam Julen nie ćwiczył na pełnych obrotach.
Na temat ewentualnego występu Agirrezabali na Bernabéu w wywiadzie dla Asa wypowiedział się natomiast Unai Simón. – Podobnie, jak przy poprzednich okazjach, zaakceptuję decyzję trenera. To on najlepiej wie, co będzie najlepsze przed finałem. Złapałem w lidze dobry rytm, ale najważniejsze jest dla mnie dobro zespołu. Kwestia obsady bramki w niedzielę nie spędza mi snu z powiek – stwierdził.
Możliwy występ Agirrezabali nie wpłynie negatywnie na szanse Simona w wyścigu po Trofeo Zamora. Reprezentant Hiszpanii znajduje się na czele klasyfikacji ze średnią 0,90 gola straconego na mecz w 29 potyczkach. Kryteria rywalizacji zakładają, że bramkarz musi zaliczyć co najmniej 28 meczów wymiarze nie mniejszym niż godzina. Unai już w tym momencie spełnia więc wymagania.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się