REKLAMA
REKLAMA

„Bądźcie bardzo ostrożni…”

Podczas przerwy na reprezentacje w listopadzie zeszłego roku drużyna Carlo Ancelottiego posypała się jak nigdy wcześniej. Teraz trener postanowił przestrzec zawodników, by się nie forsowali.
REKLAMA
REKLAMA
„Bądźcie bardzo ostrożni…”
Carlo Ancelotti (fot. Getty Images)

„Bądźcie bardzo ostrożni. To są mecze towarzyskie”. Taka wiadomość była wypisana na tablicy w szatni Valdebebas i szeptana do ucha zawodnikom przed ich wyjazdami na zgrupowania reprezentacji. To, co wydarzyło się w listopadzie, postawiło cały klub w stan gotowości w związku z meczami z udziałem graczy Realu Madryt, które mają być rozegrywane do przyszłego wtorku. 

REKLAMA
REKLAMA

Podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej Real Madryt ucierpiał jak nigdy dotąd. Camavinga doznał poważnej kontuzji po przypadkowym wejściu Dembelé, a kilka godzin później Vinícius po brutalnym wślizgu Dawinsona Sáncheza musiał opuścić boisko z wyraźnymi oznakami poważnej kontuzji. Badania wykazały, że doznał zerwania ścięgna w lewej nodze i że będzie mógł wrócić do gry w piłkę dopiero w połowie lutego, czyli mniej więcej wtedy, na kiedy zapowiadano też gotowość francuskiego pomocnika. Obaj jednak już w styczniu byli do dyspozycji Ancelottiego.

Kontuzje są częścią futbolu i niezależnie od tego, jak bardzo jesteś ostrożny, nigdy nie wiesz, kiedy mogą ci się przytrafić, jak to miało miejsce w przypadku Camavingi, który złapał ją na treningu. Obecnie klubowi chodzi o to, aby nie wywierać presji na zawodnikach i żeby sami piłkarze również odpowiednio zarządzali swoimi siłami. Ancelotti i jego zespół wiedzą, jak dużo grania jeszcze czeka zespół. Jakakolwiek kontuzja jest zawsze niepożądana, ale jeszcze bardziej, gdy nadchodzą spotkania decydujące o tytułach. Teraz prawie nie będzie czasu na powrót do zdrowia. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA