José Félix Díaz z dziennika MARCA podaje, że Thibaut Courtois miał zagrać w pierwszym składzie 31 marca w meczu La Ligi z Athletikiem, pierwszym po rozpoczynającej się własnie przerwie na reprezentacje i ostatnim oficjalnym spotkaniu zespołu przed starciem z Manchesterem City. Jest to już oczywiście nieaktualne, bo we wtorek Belg doznał kontuzji prawego kolana, a w środę przeszedł zabieg usunięcia części łąkotki.
Dziennikarz podkreśla, że 31-latek pokazywał na treningach, że jest absolutnie i całkowicie gotowy do gry. Kontuzję lewego kolana z sierpnia uznawano już za historię. Właśnie dlatego Carlo Ancelotti chciał wystawić Courtois w pierwszym składzie w meczu z Athletikiem, by dodać mu pewności siebie i poznać jego faktyczny stan fizyczny oraz mentalny, bo trening i minimecze to jedno, a oficjalne spotkanie to coś innego.
Co ważne, José Félix Díaz dodaje, że nowy uraz golkipera był mniejszy niż informowano i zabieg nie był aż tak inwazyjny, co pozwala wstępnie zapowiedzieć powrót Belga do pracy na murawie już za mniej niż miesiąc. Dodatkowy czas zajmie mu dojście do dyspozycji meczowej, ale rosną szanse na to, że Courtois będzie mógł jeszcze zagrać w tym sezonie.
Podstawowym bramkarzem mimo tej informacji miał pozostać Andrij Łunin. Ancelotti po prostu chciał przetestować Courtois i wprowadzić go do dynamiki zespołu. Za nim na jakąkolwiek szansę czeka Kepa Arrizabalaga, który ma podchodzić do swojej sytuacji bardzo profesjonalnie.
Z kolei Éder Militão kontynnuje swoją rehabilitację po sierpniowej kontuzji kolana. Jego droga do gry ma być dłuższa niż była w przypadku Courtois. Brazylijczyk w następnym tygodniu ma wystąpić w kolejnym wewnętrznym sparingu i jego powrót na listę powołanych jest coraz bliżej, ale jak podkreśla MARCA, na dzisiaj jego występ w pierwszym składzie przeciwko Manchesterowi City jest wykluczony.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się