Od momentu, gdy 27 stycznia Xavi Hernández ogłosił, że po zakończeniu obecnego sezonu opuści Barcelonę, jego podopieczni przeszli prawdziwą metamorfozę, jeśli chodzi o ligowe wyniki, zaczęli piąć się w górę tabeli i w ostatni weekend przegonili ostatecznie Gironę, zajmując tym samym pozycję wicelidera La Ligi. Barça potrzebowała tylko osiem kolejek, aby odrobić aż 13 punktów do drużyny Míchela – przełożył się na to bilans sześciu zwycięstw i dwóch remisów, czyli innymi słowy zdobycie 20 punktów na 24 możliwe.
Jedyną ekipą La Ligi, który była w stanie przetrzymać efekt Xaviego, jest Real Madryt. Królewscy w tym samym czasie zdobyli tylko o dwa punkty mniej od Katalończyków, notując pięć zwycięstw i trzy remisy – w sumie 18 zdobytych punktów na 24 możliwe.
Z drugiej strony Athletic Bilbao i Atlético Madryt, czyli dwóch pozostałych bezpośrednich rywali Barcelony, musieli uznać wyższość drużyny Xaviego. Baskowie zdobyli w tym czasie 14 punktów na 24 możliwe, a podopieczni Diego Simeone zaledwie 11 punktów na 24 możliwe – aż o dziewięć mniej względem Barçy.
Od momentu ogłoszenia przez Xaviego swojego odejścia po zakończeniu sezonu 2023/24 Barcelona nie przegrała ani jednego meczu – zwycięstwa z Osasuną, Deportivo Alavés, Celtą Vigo, Getafe, Mallorcą, Atlético i w rewanżowym starciu z Napoli oraz remisy z Granadą, Athletikiem i w pierwszym meczu z Napoli. Teraz jednak przed Katalończykami jeszcze trudniejsze zadanie, gdyż po przerwie na reprezentacje czeka ich między innymi dwumecz z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i El Clásico z Realem Madryt na Santiago Bernabéu.
Komentarze (79)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się