„Prawda jest taka, że odkryliśmy bramkarza, który dodaje nam pewności”, stwierdził pytany o Łunina po meczu z Osasuną Carlo Ancelotti. Włoch po raz kolejny wypowiada się w ciepłych słowach o bramkarzu, który w poprzednim sezonie praktycznie się nie liczył i zdążył spaść w hierarchii do miana trzeciego golkipera. Ten sam Łunin uratował Królewskim w bieżącej kampanii nie jeden punkt. Wciąż mimo to pojawia się pewne „ale”.
Przy trafieniu Budimira Andrij znów zachował się w sposób, który budzi wśród sztabu szkoleniowego pewne wątpliwości. Ancelotti i jego współpracownicy zauważają, że po zagraniach ze stałych fragmentów Ukrainiec nieraz zbyt sztywno trzyma się linii bramkowej, co w niektórych sytuacjach tworzy problemy kolegom. Łunin w sobotniej potyczce zdecydował się nie narzucać własnych warunków w powietrzu i nawet nie ruszył na przedpole. Podobnie sprawa się miała w konfrontacji z Atlético, także przy rzucie rożnym.
Właśnie z wyżej wymienionych względów zauważalna jest tęsknota za Courtois. Ogólnie w klubie są jednak bardzo zadowoleni z Łunina, który niejednokrotnie okazywał się decydujący. Z Osasuną zatrzymał bardzo groźny strzał Arnaiza w pierwszej połowie, wcześniej z Lipskiem praktycznie wybronił zaś Królewskim dwumecz. Jego postawa jasno wskazuje, że to właśnie on powinien być pierwszym bramkarzem pod nieobecność Courtois. Ancelotti podkreśla też, że przy powrocie Belga po tak poważnym urazie trzeba będzie zachować maksymalną ostrożność. Można sobie zresztą na nią z czystym sumieniem pozwolić, widząc, jaki poziom prezentuje Andrij.
Następny tydzień będzie dla Thibaut kluczowy. Podczas przerwy na reprezentacje klub zamierza przygotować treningi szyte Belgowi na miarę. Dzięki nim ma on być w stu procentach przygotowany na najważniejsze tygodnie sezonu. Ancelotti podkreśla, że liczy zarówno na niego, jak i Militão. Tak naprawdę plan zakłada, by bramkarz i obrońca mogli wystąpić już w potyczce z Athletikiem. Łunin natomiast dalej ciężko pracuje i osiąga tym dobre efekty. Ukrainiec chce zostać w klubie i wkrótce może przedłużyć kontrakt. Andrij przekonał do siebie, a jedyną widoczną rzeczą do poprawy jest wspomniana pewniejsza gra w powietrzu.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się