– Czy zacieram ręce na starcie z Realem? Nie mamy innej opcji [śmiech]. To wygląda trochę jak tradycja: trzy lata z rzędu gramy z królem rozgrywek, bo wygrali 14 Lig Mistrzów. Jest, jak jest i obyśmy mogli dojść do tych meczów w dobrym momencie. Ciągle zostaje kilka tygodni przed pierwszym spotkaniem w Madrycie. Zobaczymy.
– Rewanż u siebie? To losowanie, którego nie możesz kontrolować. Zazwyczaj kiedy ludzie mówią, że losowanie jest łatwe, to dlatego, że podważają rywala. Nie trzeba mówić, czym Real Madryt jest w tych rozgrywkach. Losowanie dało rewanż w domu, a dwa lata temu mieliśmy rewanż na wyjeździe, więc jest, jak jest. Potrzeba dwóch dobrych meczów tu i tam, by awansować.
– Kontuzjowany Ederson? Eddie czuje się coraz lepiej. Mamy nadzieję, że będzie gotowy po przerwie na reprezentacje. Na pewno jutro nie zagra. Potem ma dwa tygodnie przerwy, wyleczy się i zobaczymy, jak się poczuje. Mamy nadzieję, że wróci jak najszybciej.
– Kontuzjowany De Bruyne? Nie jest gotowy do gry. Już na Anfield zagrał z pewnymi problemami, ale czuje się coraz lepiej. Nie jest gotowy na jutro, ale porozmawialiśmy z selekcjonerem Belgii Domenico Tedesco i zdecydował, że go nie powoła. Jestem za to wdzięczny, bo Kevin nie czuł się dobrze, a teraz może zregenerować się na resztę sezonu.
– Jak długo De Bruyne gra z problemem fizycznym? Na Anfield zagrał dobrze. Wiesz, dzisiaj żaden piłkarz w nowoczesnym futbolu nie gra w pełni „czysty”. Zawsze są problemy, ale on dzień po spotkaniu nie czuł się dobrze. By poczuć się lepiej, musi zrobić krok do tyłu.
– Kontuzjowany Grealish? Jest z nim coraz lepiej. Będzie w kadrze na ten mecz [z Newcastle].
– Real Madryt to znowu dla mnie rutyna, jak w czasach pracy w Barcelonie? Powiedziałbym, że dla nas to trochę nowe, ale dla Realu Madryt to nic specjalnego grać w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów. Ostatnie lata były dla nas powtarzalne z półfinałami, finałami i teraz znowu jesteśmy w ćwierćfinale. Zaczynamy wchodzić w tę rutynę, a gdy grasz na tych etapach, to grasz z najlepszymi w Europie. Real Madryt zawsze tam jest. Czasami na nich trafiamy, czasami nie, czasami przechodzimy, czasami odpadamy [uśmiech]. Ja jednak tak na to nie patrzę, bo wszyscy rywale byli bardzo trudni. Cieszyliśmy się przed losowaniem, bo to przywilej. Faza pucharowa, 1/8 finału, to zawsze przywilej być w tych fazach. To wyjątkowe rozgrywki i wiele razy o tym mówiłem. Nie wiem, czy są najtrudniejsze, bo są też Premier League, La Liga, Bundesliga, Serie A czy Francja, one też są trudne i mają wiele meczów. Liga Mistrzów jest jednak wyjątkowa i sprawia, że czujesz... Wiesz, jedziesz do Europy i próbujesz grać najlepszy futbol jako cały klub. To coś miłego.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się