Jose Antonio Reyes wciąż żałuje, że nie zagrał dłużej w finałowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie w poprzednim sezonie. Młody Hiszpan przebywał na boisku w tym spotkaniu zaledwie pięć minut i były to jego ostatnie chwile w oficjalnym meczu w barwach Kanonierów, bowiem teraz jest wypożyczony do Realu Madryt. Piłkarz nadal nie potrafi zrozumieć decyzji Arsene’a Wengera, ale jest wdzięczny, że teraz może występować w ojczyźnie.
- Wciąż nie rozumiem postępowania Wengera w finale. Od tego momentu moje relacje z nim uległy zmianie. To wydarzenie obniżyło znacznie moje morale. Teraz jestem szczęśliwy w La Liga, bowiem nigdy nie przystosowałem się do gry w Premiership – powiedział Reyes.
Skrzydłowy, który pragnie dalej występować w stolicy Hiszpanii, porównał również styl pracy obydwu trenerów: Fabio Capello i Arsene’a Wengera.
- Chcę zostać i zdobyć tytuł. Liga Mistrzów także jest moim celem, po tym, jak doszedłem do finału z Arsenalem. Capello jest innym trenerem niż Wenger. Z Włochem żartujemy, ale praca jest niesamowicie ciężka. Jest liderem i pokazuje to zespołowi. Wenger zaś jest spokojny, ale nie rozmawia wiele z zawodnikami. Ufał mi, lecz wszystko się zmieniło - zakończył skrzydłowy Los Blancos.
Reyes wspomina finał Ligi Mistrzów
Hiszpan żałuje, że zagrał tylko 5 minut
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się