– Jak wyjaśnić porażkę 0:4? Zagraliśmy z rywalem, który jest na pozycji lidera i jest najlepszą drużyną ligi. Prawda jest taka, że do 79. minuty przegrywaliśmy tylko 0:1. Później na sam koniec przyszły trzy bramki, których dało się uniknąć.
– Plan na drugą połowę? Wyszliśmy do przodu, ponieważ chcieliśmy znaleźć większą równowagę w tym meczu. W tego typu spotkaniach, gdy do końcówki docierasz z wynikiem 0:1, to możesz powiedzieć, że do samego końca jesteś w stanie wyrównać i zaskoczyć rywala. Podkreślam, że do 79. minuty przegrywaliśmy tylko 0:1 – i nie mówię, czy to było zasłużenie, czy nie, ale takie są po prostu fakty. W takich sytuacjach musisz się upewnić, że nie stracisz kolejnej bramki lub tak, jak w naszym przypadku, trzech. Musimy się tego nauczyć i dużo nas to kosztuje.
– Na czym polegały błędy drużyny pod koniec meczu? To bardzo proste. Tracisz bramkę po rzucie rożnym, której dało się uniknąć i dwie kolejne po błędach zakończonych samobójem i brakiem koncentracji przy szybko wykonanym rzucie wolnym.
– Atmosfera w szatni po beznadziejnej kolejce? Pozostajemy na pozycji, na której byliśmy. Jesteśmy poza strefą spadkową i wciąż zależymy tylko od nas samych. Oczywiście boli nas ta porażka, ale chcemy z tego jak najszybciej wyjść, aby zacząć już myśleć o kolejnych meczach.
– Spadek formy Realu Madryt w ostatnich meczach? My w tym meczu mieliśmy kilka dobrych wyjść do przodu. Liczyliśmy na to, ponieważ wiedzieliśmy, że oni będą mocno naciskać. Zabrakło nam tego ostatniego podania, a docieraliśmy nawet do momentu finalizacji całej akcji. Nie potrafiliśmy jednak zadać im ciosu.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.