W niedzielę Rafa Benítez wróci na Estadio Santiago Bernabéu po raz pierwszy od swojego zwolnienia w połowie sezonu 2015/2016. Dowodzona przez hiszpańskiego szkoleniowca Celta Vigo przyjeżdża do stolicy Hiszpanii w bardzo trudnym momencie, zajmując dopiero 17. miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 24 oczek 5 nad strefą spadkową. Galisyjczycy potrzebują punktów w walce o utrzymanie, jednak Bernabéu wydaje się dość trudny miejscem na odwrócenie złej dynamiki.
Wróćmy do Rafy Beníteza. Hiszpan został ogłoszony trenerem Los Blancos 3 czerwca 2015 roku, zastępując zwolnionego Carlo Ancelottiego. Madrycki szkoleniowiec objął Królewskich po dwóch sezonach spędzonych w Neapolu, gdzie wywalczył Puchar i Superpuchar Włoch. Czas pokazał jedna, że nie był to najlepszy ruch w karierze Beníteza.
W pierwszym meczu sezonu Real Beníteza bezbramkowo zremisował na El Molinón z beniaminkiem Primera División, Sportingiem Gijón. W rundzie jesiennej Los Blancos przegrali m.in. z Sevillą i skompromitowali się na Bernabéu z Barceloną, która bez Leo Messiego wbiła Realowi 4 bramki za sprawą Iniesty, Neymara i dubletu Suáreza. Jakby tego było mało, w grudniu Królewscy odpadli w pierwszej rundzie Pucharu Króla z występującym w Segunda B Cádizem, ponieważ Benítez wystawił w składzie Dienisa Czeryszewa, który powinien był pauzować za kartki. W tym momencie sytuacja hiszpańskiego trenera już była krytyczna, a czarę goryczy przelała porażka Valencią z pierwszym meczu 2016 roku. 4 stycznia Benítez został odwołany z funkcji trenera Los Blancos. Miejsce Rafy zajął Zinédine Zidane, który zdobył z drużyną Ligę Mistrzów (pierwszą z trzech z rzędu), a ligę zakończył punkt za plecami Barcelony.
Po madryckiej przygodzie Benítez pracował jeszcze w Newcastle, chińskim Dalian Pro, Evertonie, a od czerwca ubiegłego roku przejął stery Celty Vigo, gdzie również nie idzie mu najlepiej. Co prawda jego zespół na tę chwilę znajduje się poza strefą spadkową, jednak gra proponowana przez hiszpańskiego trenrea odbiega od oczekiwań kibiców w Galicji, a jego warsztat podważał niedawno nawet Iago Aspas.
W niedzielę Celta potrzebuje punktów na Bernabéu, gdzie z reguły Benítez nie radził sobie najlepiej. W sumie drużyny prowadzone przez Hiszpana przegrały na stadionie Królewskich 5 z 7 spotkań. Jedyne pozytywne wspomnienia to remis 1:1 z Valencią w sezonie 2003/2004 oraz wygrana 1:0 w pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem w sezonie 2008/2009.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się