– Dobry wynik, zły mecz? Oczywiście to nie był za dobry występ. Nie zagraliśmy najlepiej jako drużyna i ja indywidualnie także. Jednak to jeden z tych meczów, gdy nie zawsze możesz wygrać grając piękny futbol. Czasami trzeba to wyszarpać, dobrze bronić, wykonać ważne bloki i w ataku wykorzystać swoje szanse. Dzisiaj zrobiliśmy to z Vinim, więc cieszymy się z awansu, ale nie jesteśmy zadowoleni z meczu.
– Byliśmy skuteczniejsi? Tak, taka jest rzeczywistość. Nie jednak tak, że graliśmy ze słabiutkim rywalem. Zagraliśmy naprawdę ze wspaniałą ekipą Lipska, która przyjechała siąść na nas od pierwszej minuty. Więc to nie był nasz wielki mecz, ale oni też są świetnym zespołem. Cieszymy się, że awansowaliśmy.
– Dzisiaj robiłeś na dwie zmiany w ataku i pomocy? [śmiech] To była trochę hybryda. Staram się grać jak najlepiej dla drużyny. Dzisiaj pewnie nie zagrałem swojego najlepszego futbolu, ale ciągle wracam po kontuzji kostki, ciągle pracuję. Ciągle wracam na swój poziom, ale to zajmie mi trochę czasu. Na pewno będzie dobrze.
– Teraz kostka będzie mogła odpocząć przez zawieszenie? Zobaczymy [śmiech]. Nie wiem, czy mogę za wiele powiedzieć o tej sprawie, bo mam śledztw, kar i odwołań po same uszy, więc nie wiem za bardzo, co mogę mówić. Mam nadzieję, że klubowi uda się to skrócić, ale jeśli nie, to akceptuję odpowiedzialność za moje zachowanie i będę wspierać zespół z trybun. Wierzę jednak, że będzie w tym trochę zdrowego rozsądku ze strony La Ligi.
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się