– Dzisiaj miałem przyjemność porozmawiać z Gilem Manzano. Czasami jestem złym dziennikarzem i bardziej jestem człowiekiem, więc nie mogę powiedzieć, co powiedział mi off the record, bo bardzo szanuję kolektyw sędziowski, który uznaję także za swój. To nie są cytowane słowa, ale mogę powiedzieć wam, że on wie, że popełnił błąd.
– Widzi też drugi błąd, którym było niepoczekanie na VAR. Często sędziowie przed końcem meczu przykładają palec do ucha i pokazują, że słuchają, czy VAR w końcówce niczego nie znalazł i czy można skończyć mecz. VAR mówi, że wszystko jest ok i wtedy ty możesz skończyć mecz. W tym przypadku nie było nawet czasu, by VAR mu to przekazał.
– On pozostaje spokojny i dalej będzie harować, jak robił to dotychczas. Pozostanie tym, kim jest, czyli jednym z najlepszych sędziów w Europie. Nie tylko w Hiszpanii, ale w Europie.
– Ja widzę dzisiaj dużo pasji u wszystkich osób i rozumiem, że wszyscy uwielbiamy rozmawiać o sędziowaniu. Ja współpracuję z arbitrami od 1995 roku. Nie rozumiem jednak tej sytuacji. Sędzia się pomylił. I? I co? Krzyki o kradzieży, te głębokie analizy... On wie, że się pomylił. Dla mnie reakcja Realu Madryt i jego kibiców jest przesadzona. Nie chcę myśleć, co działoby się gdyby Real był drugi i tracił punkt do lidera. Niektórzy krzyczą o kradzieży. Widziałem wiadomości nastoletnich fanów, że ich okradziono. Matko moja! To był po prostu błąd.
Komentarze (159)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się