REKLAMA
REKLAMA

AS: Przyjście Mbappé nie wymusza sprzedaży

Real Madryt zdecydował się zatrzymać swój luksusowy atak składający się z Viníciusa, Rodrygo, Brahima i Joselu, do których tego lata dołączą Kylian Mbappé oraz Endrick, informuje Tomás Roncero z dziennika AS.
REKLAMA
REKLAMA
AS: Przyjście Mbappé nie wymusza sprzedaży
Joselu i Vinícius cieszą się, że w przyszłym sezonie będą mogli liczyć na wsparcie Kyliana Mbappé i Endricka. (fot. Getty Images)

W stołecznych kręgach plotkarskich wyrósł niepoparty faktami nurt opinii, który głosi, że przybycie Kyliana Mbappé siłą rzeczy oznaczać będzie odejście jednego z cracków obecnej linii ataku drużyny Carlo Ancelottiego. Spojrzenia są wycelowane szczególnie w Rodrygo lub Viníciusa. Ten impuls konieczności uzyskania „dochodu” wynika z obawy, że operacja z Mbappé w roli głównej będzie tak kosztowna, że nieuniknione będzie spieniężenie jednego z dwóch Brazylijczyków, żeby zbilansować klubowe konto.

REKLAMA
REKLAMA

Jednak jak ustalił dziennik AS, aktualny plan Realu Madryt zakłada utrzymanie kadry z tego sezonu, przynajmniej w ofensywie, i stworzenie luksusowego sekstetu w związku z transferami Kyliana i Endricka, którzy dołączą do Rodrygo, Brahima, Viníciusa i Joselu. Kontuzje stały się prawdziwą zmorą zespołu w trwającej kampanii, a lista atakujących skracała się, kiedy Viní pauzował z powodu dwóch urazów mięśniowych.

Nietykalna „siódemka”
Absurdalna debata, która została wygenerowana przez rzekomą niekompatybilność Mbappé i Viníciusa, zamyka się po prostu poprzez dostrzeżenie tego, gdzie obaj grają w tym sezonie. Prawdą jest to, że Brazylijczyk nadal częściej rozpoczyna na swojej ulubionej pozycji, czyli na lewej flance, ale w bieżących rozgrywkach znacznie więcej gra w środku, a niekiedy nawet jako fałszywa „dziewiątka”.

On i Mbappé graliby z absolutną swobodą działania. Obaj są podobnie wyceniani przez portal Transfermarkt. Szacunkowa wartość rynkowa Francuza wynosi 180 milionów euro, a Viníego – 150 milionów euro. Będzie to dla Ancelottiego błogosławiony problem. W rzeczywistości Włoch już naszkicował w swojej głowie koncepcję luksusowego ataku, w którym znalazłoby się miejsce również dla Rodrygo. Ten tercet mógłby być miażdżący dla rywali, biorąc pod uwagę, że tylko w tym sezonie strzelił łącznie 57 goli (32 Mbappé, 13 Rodry i 12 Vinícius) i zanotowali 21 asyst (każdy z nich po 7).

REKLAMA
REKLAMA

Vinícius i Rodrygo zostają
Mbappé i Viníciusa łączą także dobre stosunki na poziomie osobistym. Ubiegłego lata spotkali się na wakacjach w Miami. Dodatkowo Brazylijczyk wymieniał wiadomości z Francuzem przy wielu okazjach. Viní ma kontrakt do 2027 roku, a Rodrygo do 2028. W umowach obu zapisana została klauzula odstępnego w wysokości 1 miliarda euro. „Obaj zostają”, mówią osoby z najwyższych szczebli dyrektorskich Królewskich.

Brahim, Endrick i Joselu również mogą liczyć na pełną akceptację klubu i sztabu trenerskiego. Były zawodnik Milanu zdobył zaufanie Carletto dzięki świetnym występom (8 bramek i 3 asysty) i przedłużył kontrakt do 2027 roku. Dlatego zostaje. Jeśli chodzi o Endricka, jego bardzo młody wiek (dopiero 21 lipca skończy 18 lat) będzie oznaczać, że na początku będzie odgrywał bardziej drugoplanową rolę, jak miało i wciąż ma to miejsce w przypadku Ardy Gülera w bieżącej kampanii, choć jemu akurat wydatnie przeszkodziły kontuzje.

Co do Joselu, to zamysłem Los Blancos jest zapłacenie Espanyolowi 1,5 miliona euro w celu definitywnego wykupienia go, ponieważ jest on jedynym nominalnym środkowym napastnikiem w kadrze pierwszej drużyny. Status piłkarza wyspecjalizowanego w grze na środku ataku przyniósł mu imponujące rezultaty. Z 14 golami na koncie jest drugim najlepszym strzelcem Realu i tylko Jude Bellingham wyprzedza go pod tym względem (20 trafień). Źródła z Santiago Bernabéu wyjaśniają jednak, że jeśli którykolwiek z tych pięciu atakujących poczuje, że jego znaczenie spadnie wraz z pojawieniem się Mbappé i będzie chciał odejść, to „zostanie to przeanalizowane”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA